Iga Świątek wyznała prawdę po wielkim meczu. "Najtrudniejszy sezon w moim życiu"

2026-08-13 9:43

Iga Świątek ponownie zachwyca kibiców! Reprezentantka Polski pokonała Elinę Switolinę po niezwykle zaciętym spotkaniu i awansowała do wielkiego finału prestiżowego turnieju WTA 1000 w Toronto. O tytuł powalczy z Jeleną Rybakiną. Bezpośrednio po wygranej ze znakomitą Ukrainką Raszynianka zdobyła się na poruszające wyznanie, rzucając światło na problemy, z jakimi borykała się w minionych miesiącach.

Iga Świątek w czapce z daszkiem patrzy w bok. O jej zwycięstwie i awansie do finału w Toronto przeczytasz na Eska.
Autor: Michał Ch/ Canva.com

Iga Świątek po zwycięstwie nad Switoliną w finale WTA Toronto

Raszynianka zapewniła sobie miejsce w finale kanadyjskiego turnieju, pokonując Elinę Switolinę wynikiem 6:3, 1:6, 6:3. Na kortach w Toronto prezentuje wyśmienitą formę, całkowicie odmienną od tej z minionych tygodni, kiedy to notowała porażki nie tylko z czołówką, ale i niżej sklasyfikowanymi zawodniczkami. W drodze do decydującego starcia polska gwiazda pewnie wyeliminowała Sarę Bejlek i Viktoriję Golubić, a następnie poradziła sobie z bardziej wymagającymi przeciwniczkami: Martą Kostiuk, Dianą Sznajder oraz wspomnianą Switoliną. W walce o tytuł zmierzy się z Jeleną Rybakiną, która w swoim półfinale okazała się lepsza od Coco Gauff (5:7, 6:2, 6:2). Po wygranym boju z reprezentantką Ukrainy liderka polskiego tenisa zdecydowała się na niespodziewane i szczere wyznanie na temat swoich ostatnich przejść.

Iga Świątek szczerze o kryzysie mentalnym. Mówi o nowym trenerze i kluczowym meczu w Toronto

Reakcja Igi Świątek na trudny czas w karierze

Najlepsza polska zawodniczka zazwyczaj unika publicznego uzewnętrzniania swoich uczuć. Tym razem zrobiła jednak wyjątek, dzieląc się przemyśleniami i dziękując swojemu sztabowi szkoleniowemu za okazane wsparcie.

To nie był dla mnie łatwy sezon. Najpewniej był to najtrudniejszy sezon w moim życiu na korcie, w tenisie. Wiele to dla mnie znaczy. Pozwala mi zachować optymizm i daje mi inspirację, pokazuje, że po prostu trzeba iść przed siebie mimo problemów. Jestem szczęśliwa, że zespół wspiera mnie w moich najgorszych i najlepszych momentach. To dla mnie bardzo ważne

- podkreśliła w rozmowie po meczu. Iga Świątek nie omieszkała również pochwalić umiejętności i postawy swojej przeciwniczki na korcie.

To był trudny mecz. Elina jest bardzo dobrą zawodniczką. Wydaje mi się, że od roku gra nawet lepiej niż wcześniej. W trakcie meczu potrafi zdecydowanie poprawić swoją grę, więc musisz być gotowa i ciągle zachowywać skupienie. Cieszę się, że też potrafiłam poprawić swoją grę w trzecim secie, bo mocno przegrałam ten drugi

- podsumowała swój triumf Polka.

Zobacz niezwykłą formę fizyczną Igi Świątek w naszej galerii

Iga Świątek kontra Jelena Rybakina w ćwierćfinale Australian Open!

Rolki