Spis treści
Kolumbijczycy zdominowali pierwszą połowę spotkania
Piłkarze z Ameryki Południowej od początku narzucili swój styl gry na Estadio Azteca, gdzie wspierała ich ogromna rzesza kibiców. W 16. minucie spotkania Jhon Arias oddał groźny strzał zza pola karnego, jednak trafił jedynie w boczną siatkę bramki. Chwilę później znakomitą okazję miał Luis Diaz, który po prostopadłym podaniu uderzył w słupek. Bramkarz azjatyckiej drużyny Utkir Yusupov skapitulował ostatecznie w 40. minucie rywalizacji. Wówczas Luis Diaz dograł do Daniela Munoza, a ten ekwilibrystycznym strzałem otworzył wynik meczu.
Reprezentacja Kolumbii wróciła na mistrzostwa świata po ośmiu latach przerwy, pragnąc powtórzyć sukces z 2014 roku, kiedy to dotarła do ćwierćfinału. W składzie drużyny nadal występuje król strzelców tamtego turnieju, 34-letni James Rodriguez, który bezskutecznie próbował zaskoczyć bramkarza strzałem z 35 metrów. Obecnie największą gwiazdą zespołu jest Luis Diaz, mogący pochwalić się 26 golami i 23 asystami w minionym sezonie w barwach Bayernu Monachium. Kolumbia kontrolowała przebieg wydarzeń, nie dając przeciwnikom zbyt wielu okazji do ataku.
Jak odpowiedział debiutujący na mundialu Uzbekistan?
Drużyna prowadzona przez słynnego Fabio Cannavaro zdołała niespodziewanie doprowadzić do wyrównania w 60. minucie. Camilo Vargas obronił uderzenie Eldora Shomurodova, a piłka trafiła najpierw w słupek, a następnie w poprzeczkę. Skuteczną dobitką popisał się Abbosbek Fayzullaev, zapisując na swoim koncie historyczną bramkę dla debiutującego kraju. Radość podopiecznych włoskiego szkoleniowca trwała zaledwie pięć minut. Gustavo Puerta przejął piłkę w środku boiska, podał do Luisa Diaza, a ten zdobył swoją 23. bramkę w narodowych barwach.
Azjatycki zespół nie rezygnował z walki, szukając swoich szans w końcówce regulaminowego czasu gry. W 90. minucie Akmal Mozgovoy oddał strzał, któremu zabrakło niewiele, by wpaść w okienko bramki strzeżonej przez Kolumbijczyka. Ostateczny wynik spotkania został ustalony w dziewiątej minucie doliczonego czasu gry za sprawą dwóch rezerwowych. Cucho Hernandez wygrał pojedynek na skrzydle i dośrodkował do Jamintona Campaza, który pewnie pokonał bramkarza. Dzięki tej wygranej Kolumbia objęła prowadzenie w grupie K, wyprzedzając Portugalię i Demokratyczną Republikę Konga, które zremisowały w swoim meczu 1:1.