Początek nocnego starcia ułożył się po myśli reprezentantki Polski. Katarzyna Kawa błyskawicznie zanotowała przełamanie i zdominowała wydarzenia na korcie w otwierającej partii. Wystarczyło jej zaledwie pół godziny, aby triumfować w pierwszym secie z wynikiem 6:3.
Druga część meczu przyniosła znacznie więcej emocji i aż sześć przełamań, którymi zawodniczki podzieliły się po równo. W kluczowym momencie, przy wyniku 5:5, Polka wypracowała sobie cztery szanse na odebranie serwisu przeciwniczce. Gruzińska tenisistka zdołała się jednak wybronić z trudnej sytuacji i doprowadziła do tie-breaka. W decydującej rozgrywce Jekaterina Gorgodze nie dała Kawie szans, wygrywając gładko 7:2.
Gruzinka kontynuowała dobrą passę na początku trzeciego seta, obejmując szybkie prowadzenie 2:0. Mimo że 34-latka zdołała wyrównać stan rywalizacji, jej problemy z serwisem szybko powróciły. Kawa straciła podanie dwa razy z rzędu, co pozwoliło przeciwniczce przejąć pełną inicjatywę. Ostatecznie Jekaterina Gorgodze zamknęła to spotkanie wykorzystując swoją drugą piłkę meczową.
Warto dodać, że dla obu tenisistek było to już trzecie bezpośrednie starcie w zawodowej karierze.
Walka o główną drabinkę trwa, a we wtorek swoje zmagania rozpoczną kolejni biało-czerwoni: Martyna Kubka zmierzy się z Anniką Penickovą, natomiast Maks Kaśnikowski zagra z Nicolaiem Budkovem Kjaerem. Wiadomo już, że awans do drugiej rundy wywalczyła Linda Klimovicova, odprawiając Lisę Pigato po dwóch setach zakończonych wynikiem 6:3. Aby zameldować się w turnieju głównym w Nowym Jorku, zawodnicy muszą odnieść trzy zwycięstwa w kwalifikacjach.
Pewny udział w najważniejszej fazie amerykańskiego turnieju mają już najlepsi polscy zawodnicy, którzy nie musieli przebijać się przez eliminacje. Wśród nich znaleźli się Iga Świątek, Magda Linette, Magdalena Fręch, Maja Chwalińska, a w turnieju panów Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Zmagania singlowe w głównej drabince wystartują w najbliższą niedzielę.