Trudny początek i asekuracyjna gra obu drużyn
W spotkaniu otwierającym zmagania obu ekip na mistrzostwach świata w 2026 roku reprezentacja Ghany odniosła niezwykle cenne zwycięstwo nad Panamą. Mecz grupy L odbył się w Toronto i zgromadziło na trybunach dokładnie 42 942 widzów. Pierwsza połowa rywalizacji nie przyniosła bramek, a piłkarze z Afryki zaprezentowali się bardzo apatycznie. Zespół prowadzony przez Carlosa Queiroza swój pierwszy celny strzał na bramkę rywala zdołał oddać dopiero po przerwie.
Drużyna z Ameryki Środkowej mogła objąć prowadzenie już w początkowej fazie tego widowiska. Cecilio Waterman oddał niebezpieczny strzał bez przyjęcia po dośrodkowaniu, ale bramkarz Lawrence Ati Zigi popisał się doskonałą interwencją. W 37. minucie Jiovany Ramos znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak posłał piłkę nad poprzeczką. Panamska drużyna, grająca na mundialu po raz drugi w swojej historii, stwarzała zdecydowanie lepsze wrażenie w pierwszej części spotkania.
Kto strzelił gola w doliczonym czasie gry?
Po 60. minucie tempo gry znacząco wzrosło, a na boisku zaczęło dziać się znacznie więcej. Christian Martinez z reprezentacji Panamy miał doskonałą okazję, lecz trafił jedynie w boczną siatkę. W odpowiedzi Antoine Semenyo dośrodkował w pole karne, ale szykującego się do strzału Andre Ayewa w ostatniej chwili powstrzymał Jiovany Ramos. Chwilę później bramkarz Panamy, Orlando Mosquera, zdołał skutecznie obronić mocne uderzenie Semenyo.
Wynik bezbramkowy utrzymywał się na tablicy świetlnej niemal do samego końca tej zaciętej rywalizacji. W piątej minucie doliczonego czasu gry piłkarze z Ghany wyprowadzili zabójczą kontrę. Brandon Thomas-Asante pobiegł lewym skrzydłem, dograł w pole karne, a Caleb Yirenkyi z bliska skierował piłkę do siatki. W następnej kolejce grupy L, zaplanowanej na 23 czerwca, Ghana zmierzy się z Anglią, natomiast Panama zagra z Chorwacją.