Decyzja ministra sportu w ogniu krytyki. Były trener Świątek pyta: Kolejna racjonalna?

2026-06-23 18:00

Ministerstwo Sportu i Turystyki podjęło decyzję o przyznaniu państwowego stypendium Kamilowi Majchrzakowi. Wcześniej podobne wsparcie otrzymała Maja Chwalińska. Wywołało to dyskusję w środowisku, a do sprawy odniósł się m.in. Piotr Sierzputowski, dawny szkoleniowiec Igi Świątek.

Minister sportu Jakub Rutnicki przemawia przy mikrofonie, obok w kolażu Piotr Sierzputowski i tenisistka Iga Świątek na korcie. Decyzje Ministerstwa Sportu o stypendiach wywołały dyskusję, o której więcej przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Shutterstock; ART SERVICE / Super Express; Paweł Jaskółka / Super Express

Zarówno Maja Chwalińska, jak i Kamil Majchrzak w ostatnim czasie zanotowali znakomite wyniki, które przełożyły się na znaczące wpływy finansowe. Finalistka z kortów im. Rolanda Garrosa prawdopodobnie nigdy wcześniej nie mogła liczyć na tak dużą wypłatę za swoje sportowe osiągnięcia. Z kolei triumfator zawodów ATP w holenderskim 's-Hertogenbosch prezentuje stabilną formę, pozwalającą mu powrócić do elity, co z pewnością wiąże się z odpowiednimi premiami turniejowymi.

Jak się okazuje, Maja Chwalińska będzie mogła liczyć na ministerialne wsparcie w kwocie 9600 złotych brutto miesięcznie przez kolejny rok. Ten krok wywołuje jednak sporo dyskusji, ponieważ zawodniczka niedawno zainkasowała ponad 3,2 miliona złotych na czysto za występy w Paryżu. W ślad za nią, dzięki świetnej postawie w Holandii, wsparcie ze strony rządu otrzyma także wspomniany tenisista.

Pojawiają się głosy, że ministerialne środki dla obojga zawodników zostały przyznane zdecydowanie zbyt późno. Temat ten nie przeszedł bez echa, a swoje zdanie postanowił wyrazić Piotr Sierzputowski, który w przeszłości trenował pierwszą rakietę świata.

„Rozumiem, że to jest kolejna racjonalna decyzja?” – skomentował ironicznie Sierzputowski. Krok resortu sportu względem Majchrzaka nie umknął również uwadze kibiców w sieci. W komentarzach często przewija się argument, że pieniądze z budżetu państwa powinny wspierać tych zawodników, którzy mierzą się z trudnościami finansowymi, co sprawia, że decyzja urzędników spotyka się z rosnącą dezaprobatą.

MAJA CHWALIŃSKA O SZALEŃSTWIE PO FINALE ROLANDA GARROSA | CO Z DZIKĄ KARTĄ NA WIMBLEDONIE?