Paulina Wójtowicz staje w obronie sztabu Igi Świątek
Wcześniej atmosferę podgrzał Lech Sidor, który w programie „Trzeci serwis” negatywnie ocenił relacje w zespole polskiej tenisistki oraz przypomniał okoliczności zakończenia współpracy z Tomaszem Wiktorowskim. To właśnie wypowiedź komentatora Eurosportu miała wywołać zdecydowaną reakcję Pauliny Wójtowicz. Była agentka raszynianki zasugerowała, że osoby pomagające zawodniczce na starcie jej sportowej drogi nie zawsze mogły liczyć na odpowiednie wdzięczności. Jednocześnie potępiła nakręcanie medialnej afery i wygłaszanie surowych ocen przez byłych szkoleniowców. Zaznaczyła wyraźnie, że niektórzy z obecnych krytyków woleli dawniej trenować inne tenisistki, widząc w tym bardziej opłacalny biznes.
W następnej publikacji w mediach społecznościowych kobieta podkreśliła trudności, z jakimi na co dzień musi mierzyć się ekipa pierwszej rakiety świata. Według niej na polskim podwórku niemal nikt nie miał do czynienia z tak ogromnym ciężarem gatunkowym i presją wyniku. Uzupełniła również, że wielu dawnych współpracowników woli zachować milczenie ze względu na zwykły takt oraz możliwość chwalenia się pracą u boku wielkiej gwiazdy tenisa.
„Wiem o tym, że nie wszyscy ludzie, którzy wsparli Igę w karierze, zwłaszcza na początku, zostali docenieni lub odpowiednio potraktowani, ale budowanie zasięgu „portaliku” tylko na podstawie rozmów na temat sztabu Igi i stawianie się w roli sędziego moim zdaniem trenerom, którzy kiedykolwiek pracowali z Igą, nie przystoi. Zwłaszcza, że kiedyś na przykład Igi nie wybierali. Wybierali koleżankę, która dawała trenerom więcej korzyści” – napisała w relacji na Instagramie.
Liderka światowego zestawienia odcina się od tych kontrowersji i skupia na nadchodzących wyzwaniach sportowych. W drugiej rundzie prestiżowego turnieju Miami Open pierwsza rakieta globu skrzyżuje rakiety z rodaczką Magdą Linette. Obie polskie zawodniczki miały dotychczas okazję rywalizować ze sobą na korcie zaledwie jeden raz, podczas imprezy rozgrywanej na terenie Chin, gdzie zdecydowane zwycięstwo odniosła faworytka z Raszyna.
ZOBACZ TEŻ: Decyzja Niemców ułatwia zadanie polskim skoczkom! Stoch i Żyła mogą odetchnąć