Dramat 15-letniego zawodnika we Wrocławiu
Do szokującego zdarzenia doszło 12 maja w trakcie drugiej połowy spotkania. W zamieszaniu w polu karnym gracz drużyny FC Legionnaires zaatakował 15-letniego Jakuba z ekipy ZF Group. Skutek był tragiczny – młody chłopak doznał poważnego złamania ręki. Nagranie ze zdarzenia pokazuje, że był to celowy, brutalny akt agresji. Poszkodowany przez dłuższy czas leżał na boisku, a 20-letni sprawca natychmiast zobaczył czerwoną kartkę.
Dożywotnie wykluczenie sprawcy przez PRO LIGA
Dzień po zdarzeniu organizatorzy PRO LIGA wydali zdecydowane oświadczenie.
"W naszych rozgrywkach nie ma miejsca na bandytyzm" ; "Zawodnik FC Legionnaires dopuścił się rażącego naruszenia zasad fair play, działając tym samym celowo na szkodę zdrowia innego uczestnika. W związku z tym zarząd ligi podjął decyzję o dożywotnim wykluczeniu tego zawodnika z rozgrywek"
Dodatkowo zespół Legionnaires dostał oficjalne ostrzeżenie. Władze ligi zapowiedziały, że jeśli sytuacja się powtórzy, cała drużyna zostanie usunięta z rozgrywek.
"PRO LIGA pozostaje w bezpośrednim kontakcie z rodziną poszkodowanego i zapewnia, że dołoży wszelkich starań, by wyciągnięte konsekwencje stały się jasnym sygnałem dla wszystkich uczestników, że w naszych rozgrywkach nie ma miejsca na bandytyzm"
Współpraca organizatorów ze służbami
Włodarze ligi podkreślili swoje zaangażowanie w wyjaśnienie sprawy.
"Sport to pasja, zdrowie i szacunek. Każdy, kto wnosi na boisko przemoc, przestaje być sportowcem i traci prawo do gry w naszej lidze. Deklarujemy gotowość do współpracy z właściwymi służbami i organami w zakresie wyjaśnienia sprawy. Wszystkie istotne materiały zostały zabezpieczone"
Agresja podczas amatorskich meczów piłki nożnej pozostaje zjawiskiem niezrozumiałym. Niestety, w wielu przypadkach tzw. niedoszli piłkarze tracą panowanie nad sobą. Obelgi rzucane na boisku to tylko wierzchołek góry lodowej, co dobitnie pokazuje brutalny incydent nagrany we Wrocławiu.