Ile satelitów wysłała Polska i co ostatnio poleciało na orbitę?
Dr inż. Tomasz Barciński z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk podkreśla, że jako kraj wysłaliśmy na orbitę już ponad 20 satelitów. Ostatnio wystartowało pięć kolejnych: konstelacja trzech satelitów Piast zbudowana przez szerokie konsorcjum z udziałem Wojskowej Akademii Technicznej, firmy Creotech, Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk, firmy Scanway, firmy PCO oraz Instytutu Lotnictwa, a także satelita MikroSAR firmy ICEYE i satelita PW6U od SatRev. Ekspert zwraca uwagę, że to mocny wynik jak na fakt, iż polskie satelity latają dopiero od 13 lat, a jeszcze kilka lat temu starty były rzadkością. Pierwsze użycie frazy: satelity.
Co napędza rozwój: Europejska Agencja Kosmiczna, rząd i kapitał prywatny?
Rozmówca wskazuje, że ważnym wsparciem jest współpraca z Europejską Agencją Kosmiczną. Jak wyjaśnia, w ramach wpłacanej składki Polska korzysta z kompetencji gromadzonych przez dziesięciolecia, a przy projektach może liczyć na wsparcie inżynierów i konsultacje. Podkreśla, że to szczególnie cenna wiedza, bo firmy praktycznie nie dzielą się swoim know-how. Dr inż. Tomasz Barciński dodaje, że istotne są też decyzje finansowe: odbiorcą większości satelitów jest rząd, który zdecydował się inwestować w rozwój tych rozwiązań, co dało sektorowi silny impuls. Zwraca również uwagę na rosnącą rolę inwestycji kapitału prywatnego, widoczną w sukcesach giełdowych firm kosmicznych i zainteresowaniu inwestorów. Pierwsze użycie frazy: technologia.
Do czego służą polskie satelity i dlaczego potrzeba ich więcej?
Ekspert podkreśla, że polskie konstrukcje najczęściej służą do obserwacji Ziemi. Zwraca uwagę, że obrazy satelitarne są najlepszym źródłem danych o trudno dostępnych obszarach, a obserwacje można prowadzić nie tylko w świetle widzialnym, lecz także w innych pasmach, na przykład w podczerwieni czy w różnych zakresach fal radiowych. Osobno opisuje satelity radarowe, które potrafią dostarczać obrazy także przy dużym zachmurzeniu, zadymieniu oraz w nocy – i mogą wspierać wykrywanie zagrożeń, budowanie świadomości sytuacyjnej oraz działania służb w razie naturalnych katastrof. W rozmowie wybrzmiewa też wątek bezpieczeństwa państwa jako szczególnie ważny w ostatnich latach.
Dr inż. Tomasz Barciński tłumaczy, że aby uzyskać odpowiedni efekt obserwacyjny, potrzebna jest większa liczba instrumentów na orbicie. Satelita obserwacyjny na niskiej orbicie okołoziemskiej okrąża Ziemię co około 90 minut, ale ze względu na orbitę okołopolarną i obrót planety nad jednym punktem – także nad Polską – pojawia się zwykle tylko dwa razy na dobę i na krótko. Z tego powodu, jeśli zależy nam na częstszych danych, konieczna jest flota, a nie pojedynczy obiekt. Pierwsze użycie frazy: kosmos.
Ekspert zaznacza również, że satelity telekomunikacyjne to zupełnie inna kategoria, której Polska na razie jeszcze nie buduje: są większe i umieszcza się je na orbicie geostacjonarnej, około 36 tysięcy kilometrów nad Ziemią. Dodaje, że wiele polskich misji ma charakter naukowo-technologiczny i służy testowaniu rozwiązań na orbicie, a jako przykład podaje PW-SAT 2 zbudowany przez Studenckie Koło Astronautyczne Politechniki Warszawskiej z żaglem przyspieszającym deorbitację po zakończeniu misji. Podkreśla też znaczenie „efektu nowości” w kolejnych misjach firm oraz to, że sektor uczy się brać odpowiedzialność za całego satelitę jako pełen system – od koncepcji i budowy, przez testy, po użytkowanie.