Trump: „Grenlandia musi być w rękach USA”
Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, po raz kolejny wywołał międzynarodową burzę. W środę na swojej platformie społecznościowej Truth Social opublikował wpis, w którym stwierdził, że USA muszą przejąć kontrolę nad Grenlandią dla własnego bezpieczeństwa. Jego słowa brzmią trochę jak scenariusz filmu akcji.
- Stany Zjednoczone potrzebują Grenlandii dla bezpieczeństwa narodowego. Jest ona niezbędna dla Złotej Kopuły, którą budujemy. NATO powinno przewodzić nam w jej zdobyciu. Jeśli nie zrobimy tego, zrobią to Rosja lub Chiny, a to się nie wydarzy! Militarnie, bez ogromnej potęgi Stanów Zjednoczonych, której znaczną część zbudowałem podczas mojej pierwszej kadencji, a teraz wprowadzam na nowy, jeszcze wyższy poziom, NATO nie byłoby skuteczną siłą ani środkiem odstraszającym - ani trochę! Wiedzą o tym, ja też. NATO staje się o wiele groźniejsze i skuteczniejsze, gdy Grenlandia jest w rękach Stanów Zjednoczonych. Cokolwiek innego jest niedopuszczalne. Dziękuję za uwagę! Prezydent DJT
- czytamy na profilu Donalda Trumpa.
Tusk: "To byłby koniec świata"
Podczas czwartkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk stanowczo odciął się od pomysłu zbrojnej interwencji wewnątrz Sojuszu Północnoatlantyckiego i zapewnił, że Polska nie weźmie udziału w takim przedsięwzięciu.
- To nie jest ani miejsce, ani czas na dokładną analizę geopolitycznych i militarnych konsekwencji interwencji zbrojnej USA na Grenlandii. To byłaby w sensie politycznym katastrofa. Konflikt czy próba zaboru terytorium państwa, które jest członkiem NATO przez drugie państwo, które jest członkiem NATO - to byłby koniec świata. Koniec świata, który znamy i który przez wiele lat gwarantował nam bezpieczeństwo
-zaznaczył premier Donald Tusk. Jednocześnie przyznał, że biorąc pod uwagę wcześniejsze działania byłego prezydenta USA, żaden scenariusz nie jest wykluczony.
Polecany artykuł:
Europa wysyła żołnierzy na Grenlandię
"Polska nie planuje wysyłać żołnierzy na Grenlandię" - taką deklarację złożył premier Donald Tusk, odnosząc się do rosnącej obecności wojskowej państw NATO na wyspie.
Podczas gdy Polska dystansuje się od interwencji, inne państwa NATO podejmują konkretne działania. Szwecja złożyła deklarację gotowości do wysłania wojsk. Norwegia poinformowała o skierowaniu na Grenlandię dwóch żołnierzy. Rzecznik niemieckiego rządu przekazał, że Bundeswehra wyśle kilkunastu wojskowych, a Francja również potwierdziła swoją obecność. Dania, do której formalnie należy Grenlandia, wysłała na wyspę wysunięte dowództwo, które ma przygotować wzmocnienie obrony zarówno własnymi, jak i międzynarodowymi siłami.