- Zjawisko "zmęczenia alertami" sprawia, że kluczowe komunikaty o zagrożeniu życia mogą być ignorowane przez obywateli.
- Posłanka proponuje, by najpoważniejsze ostrzeżenia, np. o zagrożeniu militarnym, uruchamiały w telefonach głośny alarm.
- Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zostało zapytane, czy planuje modernizację systemu na wzór innych państw.
„Zmęczenie alertami” to realne zagrożenie. Dlaczego Polacy przestali reagować na komunikaty?
W interpelacji skierowanej do ministra spraw wewnętrznych i administracji posłanka Karolina Pawliczak zwraca uwagę na coraz powszechniejszy problem z systemem Alert RCB. Jej zdaniem duża liczba komunikatów, które dotyczą głównie prognozowanych zjawisk atmosferycznych, prowadzi do zjawiska tzw. zmęczenia alertami. W praktyce oznacza to, że obywatele stopniowo zobojętnieli na powiadomienia i przestają zwracać na nie uwagę lub odczytują je ze znacznym opóźnieniem.
Jak wskazuje posłanka, takie zjawisko jest szczególnie niebezpieczne w dobie rosnących zagrożeń. Chodzi nie tylko o ekstremalną pogodę, ale również o napiętą sytuację geopolityczną, możliwość wystąpienia aktów terrorystycznych, zagrożeń militarnych czy awarii infrastruktury krytycznej. W takich sytuacjach kluczowe jest, aby komunikat o najwyższym priorytecie został natychmiast zauważony.
Głośny sygnał alarmowy w telefonie. Jak miałby działać nowy, wielopoziomowy system?
Autorka interpelacji proponuje wprowadzenie wielopoziomowego systemu ostrzegania, wzorowanego na rozwiązaniach stosowanych w innych państwach. Zgodnie z tą koncepcją, alerty zostałyby podzielone na dwie kategorie. Komunikaty o charakterze informacyjnym, np. dotyczące pogody, byłyby przekazywane w dotychczasowej, standardowej formie.
Z kolei ostrzeżenia o zagrożeniach nadzwyczajnych – takich jak wojna, alarmy lotnicze, ataki terrorystyczne, katastrofy przemysłowe czy konieczność ewakuacji – byłyby sygnalizowane w znacznie bardziej wyrazisty sposób. Taki alert uruchamiałby w telefonie głośny, charakterystyczny sygnał dźwiękowy, który działałby niezależnie od ustawień wyciszenia urządzenia. Celem jest natychmiastowe przyciągnięcie uwagi odbiorcy w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia.
Polecany artykuł:
Rząd przeanalizuje skuteczność Alertu RCB? Posłanka domaga się konkretnych odpowiedzi
W związku z przedstawionymi obawami, posłanka Karolina Pawliczak skierowała do resortu spraw wewnętrznych i administracji serię pytań. Chce dowiedzieć się, czy ministerstwo prowadzi analizy dotyczące skuteczności obecnego systemu Alert RCB i czy bada zjawisko ignorowania komunikatów przez Polaków.
Kluczowe pytania dotyczą również przyszłości systemu. Posłanka pyta, czy rząd planuje wprowadzenie zróżnicowania stopni ważności alertów poprzez odmienne sygnały dźwiękowe lub oznaczenia. Dopytuje także, czy rozważane jest wykorzystanie technologii alarmowych stosowanych w innych krajach oraz czy prowadzone są prace nad ogólną modernizacją systemu ostrzegania ludności.
Posłanka Karolina Pawliczak w swojej interpelacji pyta resort, czy prowadzone są prace nad modernizacją systemu ostrzegania ludności z wykorzystaniem nowych technologii i doświadczeń innych państw. Kluczowe pytania dotyczą również tego, czy ministerstwo analizuje zjawisko ignorowania komunikatów przez odbiorców oraz czy rozważa wprowadzenie specjalnego sygnału alarmowego dla najważniejszych zagrożeń.