Widzew Łódź jedzie do Wrocławia. Czy Vuković odczaruje pechowy stadion?

Widzew Łódź przygotowuje się do trudnego wyjazdowego starcia ze Śląskiem Wrocław. Trener Aleksandar Vuković zwraca uwagę, że gra jego drużyny uległa poprawie, jednak największym problemem pozostaje sfera mentalna po stracie gola. Widzew Łódź spróbuje odnieść we Wrocławiu pierwsze zwycięstwo od kilkunastu lat i udowodnić swoją sportową jakość.

Noga piłkarza kopiącego piłkę na murawie stadionu. O wyzwaniach Widzewa Łódź przed meczem przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Zbliżenie na nogę piłkarza uderzającego w piłkę na błotnistym boisku podczas meczu na stadionie.

Widzew Łódź analizuje bolesną porażkę

W ubiegłej kolejce ekstraklasy Widzew Łódź musiał uznać wyższość rywali, notując pierwszą przegraną w trwających rozgrywkach. Zespół uległ na własnym stadionie Koronie Kielce 1:2. Podopieczni Aleksandara Vukovicia udanie zainaugurowali to spotkanie, szybko obejmując prowadzenie na boisku. Niestety, po stracie wyrównującej bramki w 22. minucie całkowicie stracili kontrolę nad przebiegiem rywalizacji.

Szkoleniowiec przyznał podczas konferencji prasowej, że żaden zespół w lidze nie potrafi dominować przez pełne spotkanie. Kluczem do sukcesu jest odpowiednie reagowanie na niekorzystne wydarzenia na murawie. Trener podkreślił, że to właśnie brak równowagi mentalnej był główną przyczyną porażki w miniony weekend. W trakcie ostatnich dni przygotowań łódzka drużyna skupiała się przede wszystkim na wyciągnięciu wniosków z tych błędów.

- W tej lidze nie ma zespołu, który byłby w stanie to robić przez całe spotkanie w taki sposób, w jaki my graliśmy przez 20 minut z Koroną. Cała sztuka polega na tym, żeby w tych trudniejszych momentach poradzić sobie lepiej i odpowiednio reagować na wydarzenia boiskowe – powiedział serbski szkoleniowiec na piątkowej konferencji.

Kiedy nastąpi przełamanie Widzewa we Wrocławiu?

Słowa trenera potwierdził również napastnik Karol Świderski, który dostrzega potrzebę zmiany nastawienia w kluczowych fragmentach rywalizacji. Reprezentant kraju uważa, że drużyna nadal zmaga się z demonami z poprzedniego sezonu, co wpływa na utratę pewności siebie. Mimo bardzo dobrych treningów zawodnicy mają wyraźny problem z przełożeniem dyspozycji na warunki meczowe. Według piłkarza jakość czysto piłkarska w zespole jest na bardzo wysokim poziomie i wkrótce musi przynieść wymierne efekty.

Najbliższym wyzwaniem dla zespołu z Łodzi będzie sobotnie starcie wyjazdowe przeciwko Śląskowi Wrocław. Gospodarze w czterech dotychczasowych spotkaniach zdobyli tylko jeden punkt mniej od podopiecznych Vukovicia. Ostatni raz łodzianie cieszyli się ze zwycięstwa na obiekcie rywala w 2011 roku, gdy bramkę zdobył Jarosław Bieniuk. Początek widowiska w ramach piątej kolejki ekstraklasy zaplanowano na sobotę na godzinę 20.15, a mecz będzie prawdziwym testem charakteru dla gości.

- Śląsk nie przegrywa na swoim stadionie i to jest jego duża wartość. Ostatniej porażki we Wrocławiu doznał w grudniu ubiegłego roku. Dla nas to będzie wyzwanie, bo ostatnio zwyciężyliśmy tam w 2011 roku, kiedy gola strzelił Jarek Bieniuk. To będzie mecz pokroju tego z Jagiellonią, gdzie też długo nie byliśmy w stanie wygrać. Myślę, że to jest wskazówka, jak powinniśmy podejść do tego spotkania – powiedział.

Rolki