Spis treści
Ma grać do czterdziestki! Jest jeden warunek
Jan Tomaszewski, który słynie ze stanowczych poglądów, złożył życzenia najlepszemu polskiemu napastnikowi w historii. Kiedyś piłkarze w wieku 38 lat przebywali już na sportowej emeryturze, jednak były bramkarz uważa, że sytuacja wygląda inaczej.
Mam nadzieję, że będzie jeszcze do 40-stki grał, ale w reprezentacji. Powtarzam, w reprezentacji!
W opinii Tomaszewskiego dzisiejszy futbol się zmienił, a profesjonaliści tacy jak Cristiano Ronaldo, Leo Messi czy właśnie Robert Lewandowski mogą kontynuować karierę znacznie dłużej. Były reprezentant Polski zaznacza przy tym, że to gra w kadrze narodowej powinna stanowić dla „Lewego” główny cel.
Zobacz też: Polska dziesiąta w rankingu UEFA. Liga Mistrzów coraz bliżej
Zaskakująca rola w USA. To dowód!
Według Jana Tomaszewskiego dowodem na to, że Robert Lewandowski wciąż jest w rewelacyjnej dyspozycji, był jego niedawny występ w drużynie Chicago Fire. W meczu z Orlando, który przez media w USA był zapowiadany jako starcie Polaka z Antoine Griezmannem, kapitan naszej kadry pokazał się z zupełnie innej strony.
Przyzwyczajeni byliśmy do tego, że Robert Lewandowski gra jako środkowy napastnik, a tam grał jako rozgrywający. To, co on uskuteczniał z tymi swoimi podaniami, to amerykańscy komentatorzy pieli po prostu z zachwytu!
Robert Lewandowski przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu 2:1. Najpierw zgrał piłkę głową przed zdobyciem pierwszej bramki, a następnie wywalczył i wykorzystał rzut karny. Co ciekawe, z powodu zbliżającej się burzy spotkanie przerwano na dwie godziny. Według Tomaszewskiego sytuacja ta udowadnia, że polski napastnik odnajduje się w każdych warunkach.
Ma być jak Ibrahimović! Nowe zadanie w kadrze
Dobra gra Lewandowskiego w Stanach Zjednoczonych jest zdaniem Tomaszewskiego dowodem na to, że piłkarz nie jest za stary na występy w kadrze. Uważa on, że rola 38-latka w reprezentacji Polski musi ulec zmianie.
On jest po prostu tej drużynie potrzebny, bo podczas każdego meczu jest trenerem na boisku i ma spełniać rolę takiego Ibrahimovicia, który był w Szwecji. Pomagał, dopóki tylko mógł wejść na boisko i coś zrobić
Były bramkarz jest zdania, że po transferze z Barcelony do amerykańskiego klubu cele Lewandowskiego się zmienią. Występy w kadrze i ewentualny sukces na najbliższych mistrzostwach Europy mogą być dla niego dodatkową motywacją.
Niech nie tylko strzela, niech poprowadzi ten zespół. To jest bardzo ważne, bo on się w tej chwili stał naprawdę takim prawdziwym przywódcą