Chińska rakieta spłonęła w atmosferze. Jest komunikat POLSA
Polska Agencja Kosmiczna oraz międzynarodowe instytucje monitorujące przestrzeń kosmiczną potwierdziły deorbitację chińskiej rakiety ZQ-3 R/B. Oznacza to, że obiekt wszedł w gęste warstwy atmosfery i uległ zniszczeniu, najprawdopodobniej nad oceanem.
Według najnowszych ustaleń nie ma informacji, by szczątki dotarły do powierzchni Ziemi lub stanowiły zagrożenie dla ludzi.
Centrum Operacyjne SSA POLSA przez cały czas monitorowało sytuację i pozostawało w kontakcie z krajowymi oraz zagranicznymi partnerami.
- Szacujemy, że obiekt ZQ-3 zdeorbitował pomiędzy 11:15 polskiego czasu +/- 2:06 godz., a 13:13 polskiego czasu +/- 0:27 godz.
- przekazano w najnowszym komunikacie.
Eksperci wskazują, że trajektoria ostatniego przelotu przebiegała nad Atlantykiem, Europą, Azją oraz Oceanem Indyjskim.
- Nie posiadamy informacji o tym, czy szczątki obiektu dotarły do powierzchni Ziemi
- dodano w informacji Polskiej Agencji Kosmicznej.
Polecany artykuł:
Obserwacje z całego świata
Jak podaje POLSA, obiekt był rejestrowany przez sieć teleskopów zarówno w Polsce, jak i poza Europą. Szczególnie istotne były obserwacje z południowej półkuli.
- Zarejestrowane zostały przeloty obiektu na orbicie poniżej 200 km nad powierzchnią Ziemi
- przekazano.
Były to jedne z najniższych przelotów tego typu obiektu, jakie udało się zaobserwować teleskopami optycznymi.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wcześniej ostrzegało, że w piątek fragmenty chińskiej rakiety mogły wejść w atmosferę Ziemi. Istniało teoretyczne ryzyko, że szczątki mogą spaść również nad terytorium Polski. Ostatecznie jednak ten scenariusz się nie potwierdził. Rakieta spłonęła nad obszarami oceanicznymi, a nad Polską nie odnotowano żadnych zdarzeń.
Deorbitacje coraz częstsze. Eksperci nie mają wątpliwości
POLSA zwraca uwagę, że liczba podobnych zdarzeń rośnie wraz z rozbudową konstelacji satelitarnych i starzeniem się obiektów na orbicie. Większość z nich to procesy niekontrolowane, a dokładne przewidzenie czasu i miejsca wejścia w atmosferę pozostaje dużym wyzwaniem.
Deorbitacja to proces wejścia sztucznego obiektu w gęste warstwy atmosfery Ziemi. W większości przypadków prowadzi to do jego całkowitego spalenia, choć czasami niewielkie fragmenty mogą dotrzeć do powierzchni planety. Eksperci podkreślają jednak, że ryzyko dla ludzi jest bardzo niskie, a tego typu zdarzenia są stale monitorowane przez wyspecjalizowane centra.