Spis treści
- Gracz młodzieżowej drużyny FC Porto opisał swoje wrażenia z poniedziałkowego sprawdzianu wiedzy z języka polskiego.
- Mimo początkowego stresu, 17-latek bardzo pozytywnie ocenił zaproponowane zagadnienia i sam przebieg matury.
- Piłkarz wyraźnie zaznacza, że solidne wykształcenie jest absolutnie kluczowe w obliczu nieprzewidywalności sportowego życia.
- Sprawdź, jak utalentowany zawodnik radzi sobie z godzeniem zawodowych treningów oraz nauką.
Oskar Pietuszewski ocenia maturę z języka polskiego
Opuściwszy budynek białostockiej Szkoły Mistrzostwa Sportowego, młody sportowiec tryskał świetnym humorem. Gracz przyznał bez ogródek, że starcie z ojczystym językiem, którego dość mocno się obawiał, zakończyło się dla niego niezwykle pomyślnie. Swoimi wrażeniami podzielił się na gorąco z dziennikarką "Radia Eska".
Przeczytaj także: Oskar Pietuszewski napisał maturę. Tłum kibiców czekał na gwiazdora pod szkołą
"- Myślę, że poszło raczej pozytywnie. Trafił się fajny temat, do wielu rzeczy można było się odwołać, także jestem zadowolony" - powiedział Oskar Pietuszewski w rozmowie z "Radiem Eska".
Wbrew pozorom, to właśnie zmagania z mową ojczystą generowały u niego największy poziom stresu. Reprezentant Polski nie krył, że ten konkretny test budził w nim ogromny respekt i zmuszał do sporego wysiłku umysłowego w związku z ograniczonym czasem.
"- Osobiście właśnie dzisiaj troszkę obawiałem się polskiego. Przede wszystkim dlatego, że to czasochłonny przedmiot. Może jeszcze matematyka, zobaczymy, ale myślę, że najcięższy egzamin jest już za mną" - wyznał piłkarz.
Zawodnik FC Porto stawia na wykształcenie
Pogodzenie gry w renomowanym europejskim klubie z nauką do majowych egzaminów stanowiło nie lada przeszkodę. Zawodnik zaznaczył, że kluczem do sukcesu okazała się mordercza dyscyplina, którą musiał wykazywać się nie tylko podczas codziennych treningów.
Zobacz też: Słynni sportowcy bez matury. Edukacyjne braki mistrzów zaskakują
"- Przygotowywałem się indywidualnie w Portugalii, z nauczycielami. Bardzo mi zależało, żeby zdać tę maturę. Ciężko pracowałem nie tylko na boisku, ale też poza nim, i mam nadzieję, że będą tego efekty" - wyjaśnił sportowiec.
W obliczu tak intensywnego harmonogramu można by przypuszczać, że odłożenie książek na bok było niezwykle kuszącą opcją. Maturzysta kategorycznie odrzucił taką ewentualność, mocno akcentując ogromną rolę nauki i wartości przekazane mu w domu rodzinnym.
"- Od początku jestem tak wychowany, żeby zdać maturę. Moja kariera przyspieszyła w niesamowitym tempie, ale szkołę trzeba zdać, bo nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Maturę trzeba mieć i to jest ważne" - podkreślił zdecydowanie.
Sukcesy Oskara Pietuszewskiego w Portugalii
Zaledwie parę dni przed przystąpieniem do maturalnych zmagań, 17-latek brał udział w wielkiej fecie z okazji zdobycia tytułu mistrza Portugalii przez FC Porto. Pomimo tak wielkiego sportowego triumfu, gracz potrafił utrzymać odpowiednią koncentrację przed wizytą w białostockiej placówce.
"- To super rzecz, że udało się wygrać. Dla mnie, chłopaka z Białegostoku, który ma 17 lat i niedawno wyjechał, to wielkie osiągnięcie. Myślę, że stałem się ważną postacią w tym Porto" - skomentował młody zawodnik.
Wychowanek polskiego systemu szkolenia nie zamierza spoczywać na laurach i z dużą pewnością siebie wybiega myślami w przyszłość na europejskich boiskach.
"- Teraz jest fokus na Ligę Mistrzów, kolejne wyzwania i następny mecz" - podsumował Pietuszewski.