W przestrzeni kosmicznej narasta napięcie w związku z ryzykiem niekontrolowanej deorbitacji masywnego obiektu. Chodzi o drugi stopień nowej, chińskiej rakiety, który po częściowo udanym starcie na początku grudnia 2025 roku, teraz nieuchronnie zmierza w kierunku Ziemi. Sytuacja przypomina to, co działo się w lutym ubiegłego roku przy deorbitacji rakiety Falcon 9.
Obiekt, oznaczony jako ZQ-3 R/B, to spory kawałek kosmicznego sprzętu. Jego masa przekracza 12 ton, a obecnie krąży on po bardzo niskiej orbicie, zaledwie 125 km nad Ziemią. Oznacza to, że jest już silnie hamowany przez atmosferę i jego wejście w nią jest tylko kwestią czasu. Eksperci nie pytają "czy", ale "kiedy i gdzie" spadnie.
Kiedy i gdzie spadnie chińska rakieta? Najnowsze prognozy
Europejski system nadzoru przestrzeni kosmicznej EU SST opublikował oficjalne prognozy. Zgodnie z nimi, okno potencjalnej deorbitacji obejmuje okres od 29 do 31 stycznia. Centralny moment prognozowany jest na piątek, 30 stycznia, około godziny 09:42. Należy jednak pamiętać, że niepewność czasowa wciąż wynosi kilkanaście godzin, co jest normalne na tym etapie śledzenia obiektu.
Orbita obiektu przecina obszar Europy, w tym także Polskę, co automatycznie powoduje, że nasz region znalazł się na liście obszarów potencjalnie zagrożonych przelotem szczątków. Podkreślam jednak: potencjalnie. Statystycznie szanse, że cokolwiek spadnie akurat na teren zamieszkany, są bardzo małe - tłumaczy popularyzator astronomii Karol Wójcicki na swoim profilu Z głową w gwiazdach.
Najnowsze dane wskazują na przelot nad wybrzeżem Polski około godziny 09:52 w piątek, na wysokości już głęboko atmosferycznej. Oznacza to, że jeśli proces rozpadu rakiety nastąpi w tym oknie czasowym, teoretycznie możliwe byłoby zaobserwowanie fragmentów obiektu nad wybrzeżem Bałtyku. Mimo to, eksperci podkreślają, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje rozpad nad oceanem lub terenami słabo zaludnionymi.
Tak wyglądała chińska rakieta po starcie
Czy jest się czego bać? Polska Agencja Kosmiczna wydała komunikat
Sytuację na bieżąco monitorują światowe i europejskie systemy, w tym Polska Agencja Kosmiczna. W związku z potencjalnym zagrożeniem, agencja wydała oficjalny komunikat, w którym potwierdza, że trajektoria lotu przebiega nad Polską.
Centrum Operacyjne SSA POLSA stale monitoruje trajektorię obiektu ZQ-3 R/B o masie 11000 kg (NORAD: 66877, COSPAR: 2025-282A), wyniesionego 03/12/2025 z Jiuquan Satellite Launch Center, Chiny. Na podstawie aktualnych informacji o położeniu orbitalnym, szacujemy wejście obiektu w atmosferę Ziemi pomiędzy 2026-01-29 18:03 UTC i 2026-01-30 20:17 UTC. Ze względu na nachylenie orbity tego obiektu (56.94 st.), trajektoria jego lotu przebiega m.in. nad znaczną częścią Europy, w tym Polską. Środek okna niepewności wejścia w atmosferę szacujemy obecnie na 2026-01-30 07:10 UTC +/- 13:07 godz., i może ulec zmianie. Ze względu na szacowaną masę oraz nieznaną strukturę obiektu ZQ-3 R/B zwracamy uwagę, że nie ma pewności czy obiekt ulegnie całkowitemu spaleniu w atmosferze Ziemi - informuje Polska Agencja Kosmiczna.
Choć statystyczne szanse, że jakikolwiek fragment spadnie na teren zamieszkany, są bardzo małe, nie ma powodów do paniki, ale warto z uwagą śledzić rozwój wydarzeń. Sytuacja jest dynamiczna, a dane orbitalne są aktualizowane co kilka godzin, zawężając okno deorbitacji.