Spis treści
Ziobro reaguje na słowa premiera
Zbigniew Ziobro zdecydował się skomentować doniesienia wokół giełdy Zondacrypto. Były prokurator generalny kategorycznie zaprzecza informacjom o znajomości z Przemysławem Kralem i jakichkolwiek relacjach z biznesmenem.
Polityk potwierdził natomiast fakt zasilenia jego fundacji kwotą 450 tys. zł. Jak wyjaśnia, inicjatywa przekazania tych środków wyszła od byłego pracownika Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Artura Chodzińskiego.
Według słów byłego ministra to właśnie Chodziński złożył propozycję finansowego wsparcia dla fundacji Ziobry.
Szef rządu cytuje akta w parlamencie
Afera nabrała politycznego ciężaru po wystąpieniu Donalda Tuska przed posłami. Szef rządu, tuż przed głosowaniem nad prezydenckim wetem w sprawie ustawy kryptoaktywowej, przytoczył zeznania jednego ze świadków w śledztwie obejmującym Zondacrypto.
Z odczytanego przez szefa rządu protokołu wynikało, że były szef resortu sprawiedliwości miał świadomość trwających śledztw i deklarował ich umorzenie, gdyby powrócił na stanowisko ministra.
Tusk wspomniał także o domniemanej korzyści dla Ziobry rzędu 2 mln zł oraz 500 tys. zł, które miały zasilić konto powiązanej z nim fundacji.
Ziobro o znajomości z Kralem
Do sejmowych rewelacji odniósł się na antenie Telewizji Republika przebywający obecnie w Stanach Zjednoczonych Zbigniew Ziobro. Lider Suwerennej Polski jednoznacznie odciął się od sugestii o bezpośrednich relacjach z szefem giełdy.
– „Nigdy nie spotkałem pana Krala. Nigdy z nim nie rozmawiałem. Nie rozmawiałem z nim nawet telefonicznie” – stwierdził polityk.
Jak wynika z jego relacji, biznesmen dążył do spotkania w czasie pobytu Ziobry na Węgrzech. Były szef MS miał jednak dwukrotnie odrzucić tę propozycję.
Polityk tłumaczy, że dopiero w późniejszym czasie dotarły do niego informacje o lobbingu Zondacrypto w zakresie prawa o kryptowalutach.
– „Ta okoliczność nie została nam powiedziana wtedy, kiedy środki zostały przeznaczone i przelane na fundację” – zaznaczył.
Ziobro: Biznes wyglądał na legalny
Lider Suwerennej Polski zapewnia, że przed zaakceptowaniem wsparcia zweryfikował w podstawowym zakresie wiarygodność spółki.
Dotarły do niego informacje, że podmiot prowadzony przez Krala jest aktywny na polu sponsoringu i wspiera różnorodne inicjatywy. Dodatkowo firma miała utrzymywać relacje robocze ze strukturami państwowymi i służbami specjalnymi.
W ocenie polityka te fakty kreowały wizerunek firmy działającej zgodnie z prawem.
Były prokurator generalny zaznacza ponadto, że Artur Chodziński gwarantował całkowitą bezinteresowność darowizny. Ziobro akcentuje brak jakichkolwiek żądań rewanżu za przekazane pieniądze.
Były minister odrzuca zarzuty korupcyjne
Ziobro stanowczo protestuje przeciwko wszelkim oskarżeniom o charakterze łapówkarskim w związku z dotacją dla fundacji.
Podkreśla także, że śledztwa w sprawie Zondacrypto, które toczyły się za jego urzędowania w prokuraturze, były prowadzone zgodnie ze sztuką. Jako kluczowy argument wskazuje fakt, że sprawa Przemysława Krala została zamknięta już w czasie sprawowania władzy przez obecną koalicję rządzącą.
Ziobro broni żony
Były minister stanowczo zareagował na fragmenty zeznań przytoczone przez premiera, w których pojawia się postać jego małżonki, Patrycji Koteckiej-Ziobro.
Lider Suwerennej Polski użył mocnych słów. – „Jest to oczywiste kłamstwo i pomówienie” – uciął krótko spekulacje na temat udziału swojej żony w sprawie.
Śledczy na tropie nieprawidłowości w Zondacrypto
Katowicka Prokuratura Regionalna prowadzi wielowątkowe postępowanie dotyczące giełdy Zondacrypto. Śledczy badają wątki potężnych oszustw finansowych oraz procederu prania brudnych pieniędzy. Do organów ścigania trafiły już tysiące zgłoszeń od poszkodowanych.
Pod koniec lata sprawę włączono do postępowania wyjaśniającego zaginięcie twórcy giełdy BitBay (poprzedniczki Zondacrypto), Sylwestra Suszka. Biznesmen przepadł bez śladu wiosną 2022 roku.
Na czele firmy stanął po nim Przemysław Kral. Dziś to jedna z kluczowych figur w prokuratorskim postępowaniu dotyczącym upadku platformy.
Z końcem sierpnia media obiegła informacja, że obecny szef giełdy współpracuje z organami ścigania, licząc na status małego świadka koronnego. Biznesmena reprezentują mecenasi Roman Giertych i Jacek Dubois.
Prezes PKOl w rękach organów ścigania
W ramach prowadzonego śledztwa doszło do zatrzymania sternika Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Radosław Piesiewicz musi mierzyć się z zarzutami płatnej protekcji oraz faworyzowania wybranych wierzycieli Zondacrypto w obliczu widma bankructwa firmy.
Szef PKOl konsekwentnie zaprzecza stawianym mu zarzutom.
W połowie tygodnia służby zatrzymały trzy kolejne osoby powiązane ze sprawą. Pod koniec tygodnia sąd przychylił się do wniosku o ich tymczasowe aresztowanie.
Afera wokół kryptogiełdy systematycznie się powiększa. Dodatkowym aspektem sprawy stała się w ostatnich dniach ostra wymiana zdań między Donaldem Tuskiem a Zbigniewem Ziobrą na najwyższym szczeblu politycznym.