Spis treści
Siatkówka: Julio Velasco docenia polski zespół
Julio Velasco to postać doskonale znana w świecie siatkówki. Ten argentyńsko-włoski trener uchodzi za jednego z najlepszych szkoleniowców w dziejach tego sportu. Dzięki świetnemu zmysłowi taktycznemu i ogromnej charyzmie wprowadził zupełnie nowe standardy w dyscyplinie. Ostatnie lata to dla niego pasmo sukcesów z kadrą Włoch, którą doprowadził do mistrzostwa olimpijskiego w Paryżu oraz tytułu najlepszej drużyny globu w 2025 roku.
Doświadczony trener nawołuje, by nie bagatelizować potencjału polskich siatkarek. Warto przypomnieć, że zawodniczki z Półwyspu Apenińskiego w ostatnich latach regularnie odprawiały z kwitkiem reprezentację Polski. Tak było choćby w półfinałowych starciach Ligi Narodów w 2024 i 2025 roku czy podczas mistrzostw świata. Za każdym razem ogrywały Biało-Czerwone do zera. Podobnie zakończył się też niedawny sprawdzian przed turniejem, w którym podopieczne Lavariniego uległy Włoszkom 0:3 w Memoriale Agaty Mróz-Olszewskiej.
- Będzie to Polska zupełnie inna niż ta z Ligi Narodów i turnieju przygotowawczego, który graliśmy kilka tygodni temu - powiedział teraz Julio Velasco przed sobotnim półfinałem. - Ta drużyna od tego czasu bardzo się zmieniła. Na tych Mistrzostwach Europy Polki pokonały Turcję, więc są napompowane wiarą w siebie, rozgrywały dobre mecze. Będzie to inna Polska, z dużą pewnością siebie - dodał słynny trener.
Włoskie media obawiają się Stefano Lavariniego
Ostrożność zachowują też dziennikarze z Italii, którzy dokładnie analizują formę polskiej kadry.
„To kolejna konfrontacja z włoskim trenerem. Stefano Lavarini już w 2023 roku zrobił nam paskudny żart, wygrywając decydujący mecz o olimpijską kwalifikację" - przypomina pamiętne zwycięstwo Polek nad Italią "La Gazzetta dello Sport". "To była inna Italia i inna Polska, ale Biało-Czerwone mają doświadczone zawodniczki. Nie wolno ich lekceważyć” - podkreśla dziennik, zwracając uwagę, że jednak brak rozgrywającej Joanny Wołosz to spore osłabienie.
Z kolei "La Stampa" skupia się na osobie szkoleniowca naszej kadry. Włosi podkreślają, że Stefano Lavarini doskonale zna środowisko z Półwyspu Apenińskiego i może zaskoczyć taktycznie mistrzynie olimpijskie. Zaznaczają, że ten mecz będzie miał dodatkowy smaczek ze względu na narodowość obu trenerów.
Portal volleyball.it docenia z kolei grę defensywną Biało-Czerwonych. Dziennikarze zwrócili uwagę na skuteczność w elemencie bloku.
"W hali sportowej Sinam Erdem Polska zbudowała swoje zwycięstwo nad Holandią przede wszystkim na blokach, kończąc z 17 zwycięskimi blokami. Maja Koput i Magdalena Jurczyk miały ich po pięć" - pisze serwis.
