Niespodzianka dla Igi Świątek w The Plaza
Zarząd ekskluzywnego hotelu The Plaza postanowił w nietypowy sposób zareagować na drobną wpadkę Igi Świątek. Reprezentantka Polski, która tradycyjnie podczas wielkoszlemowego turnieju rezyduje na Manhattanie, po powrocie do swojego apartamentu przeżyła spore zaskoczenie. Na stole czekała na nią maskotka w kształcie ogórka kiszonego, co było ewidentnym nawiązaniem do jej wcześniejszych kulinarnych zapominalstw.
Cała sytuacja była pokłosiem drobnego incydentu, o którym Iga Świątek sama opowiedziała w mediach społecznościowych. Tenisistka wyznała swoim fanom na Instagramie, że przez roztargnienie zapomniała o ogórkach kiszonych zostawionych w lodówce. Niestety, dość szybko okazało się, że intensywny zapach tradycyjnego polskiego przysmaku całkowicie zdominował powietrze w jej luksusowym pokoju.
"A zatem… Czy przypadkiem zostawiłam ogórki kiszone w lodówce na dłuższy czas i przez kilka dni czułam je w pokoju? Być może. The Plaza, kocham was” - napisała Iga Świątek, zamieszczając zdjęcie pluszowego ogórka, który dostała od dyrekcji hotelu.
Obok sympatycznej przytulanki pracownicy nowojorskiego obiektu zostawili wybitnej tenisistce krótki, odręcznie nakreślony liścik.
„Iga. Słyszeliśmy, że byłaś w lekkich tarapatach… Tu masz nowego ogórka, którego możesz zatrzymać na zawsze (bez zapachu). Jazda! Pozdrawiamy, Zespół Plaza”
Warto zauważyć w tym miejscu znakomite wykorzystanie języka angielskiego przez obsługę, ponieważ zwrot „in a pickle” (pickle to po angielsku ogórek kiszony) to popularne powiedzenie określające znalezienie się w kłopotliwej sytuacji. Nasza mistrzyni po raz kolejny udowodniła, że potrafi z uśmiechem podejść do własnych, drobnych potknięć. Z kolei kierownictwo nowojorskiego obiektu zdecydowanie zaplusowało u kibiców błyskotliwym i niezwykle taktownym żartem.