W internecie ogromną popularność zyskał film przedstawiający parlamentarzystkę Prawa i Sprawiedliwości w centrum Łodzi. Agnieszka Wojciechowska van Heukelom usiłowała wsiąść do zamówionej taksówki tuż po wyjściu ze swojego biura zlokalizowanego przy reprezentacyjnej ulicy Piotrkowskiej. Okazało się jednak, że kierowca pojazdu nie był w stanie podjechać bliżej budynku. Przeszkodę stanowiły zablokowane chodniki, na których zamontowano miejskie słupki drogowe, co wymusiło na polityczce krótki spacer w niesprzyjających warunkach atmosferycznych, czyli deszczu.
Zirytowana posłanka postanowiła udokumentować całe zajście i podzielić się swoimi przemyśleniami z użytkownikami mediów społecznościowych. - Moje biuro poselskie, tutaj na Piotrkowskiej, pada deszcz... uwaga, taksówka nie może podjechać po posła, bo stoją słupki. Ja jako osoba pełnosprawna nie mam problemu, mogę defilować w deszczu, choć nie powinnam, ale co z osobami, które nie mogą dojść ten kawałek do taksówki? Skandal – mówiła wyraźnie oburzona na opublikowanym nagraniu, po czym udała się w stronę oczekującego auta.
We wpisie dołączonym do wideo parlamentarzystka zwróciła się bezpośrednio do władz miasta.
- Prezydent Łodzi nie kocha Łodzian? Ustawiła na Piotrkowskiej koszmarne i kosztowne słupki, które uniemożliwiają mieszkańcom swobodne dostanie się do własnych mieszkań czy biur. A na dodatek słupki zagrażają bezpieczeństwu. Sami zobaczcie – oceniła działania prezydent Hanny Zdanowskiej.
Swoje stanowisko polityczka doprecyzowała również w wywiadzie prasowym. Jak wyznała w rozmowie z „Dziennikiem Łódzkim”, blokady wjazdu na ulicę Piotrkowską stanowią gigantyczne utrudnienie nie tylko dla polityków, ale przede wszystkim dla zwykłych obywateli. - Jeśli ktoś starszy zadzwoni, że chciałby do nas przyjechać taksówką, nie mamy możliwości wpuszczenia go – tłumaczyła dziennikarzom.
Zwróciła przy tym uwagę na potencjalne ryzyko w przypadku interwencji ratunkowych. Według niej tego typu infrastruktura drastycznie opóźnia czas reakcji ratowników: - To jest źle przemyślane – podsumowała gorzko. Z informacji lokalnego dziennika wynika ponadto, że nie jest to pierwsza sytuacja, w której działaczka Prawa i Sprawiedliwości otwarcie krytykuje miejskie słupki zamontowane w tamtejszym śródmieściu.