Spis treści
- Zbigniew Ziobro zabiera głos w sprawie aresztowania Leszka Kraskowskiego
- Lider Suwerennej Polski chwali odwagę dziennikarza
- Sprawa Polnordu i uderzenie w Romana Giertycha
- Krytyka wymiaru sprawiedliwości za trzymiesięczny areszt
- Prokuratura tłumaczy swoje kroki. Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje
- Donald Tusk obarczony odpowiedzialnością przez Ziobrę
Zbigniew Ziobro zabiera głos w sprawie aresztowania Leszka Kraskowskiego
Zamknięcie Leszka Kraskowskiego w areszcie wywołało sporą falę dyskusji w kręgach politycznych oraz medialnych. Sąd zdecydował, że znany reporter śledczy spędzi za kratami najbliższe trzy miesiące. Prokuratura oskarża go o posiadanie pistoletu gazowego bez wymaganego zezwolenia oraz kierowanie mailowych gróźb karalnych pod adresem komendanta policji z Piaseczna.
Głos w tej bulwersującej sprawie postanowił zabrać Zbigniew Ziobro. Były prokurator generalny oraz minister sprawiedliwości wykorzystał platformę X do zamieszczenia długiego komentarza, w którym bardzo krytycznie odniósł się do działań organów państwowych wobec przedstawiciela mediów.
„Gdy milkną pióra, zaczyna się prawdziwy strach… Jeśli w tak ostentacyjny sposób można uciszyć krytycznego wobec władzy dziennikarza, to kto będzie następny?” – napisał Ziobro.
Lider Suwerennej Polski wyraźnie zaznaczył, że nie utrzymuje z aresztowanym żadnych prywatnych relacji i nie zna go osobiście. Przypomniał wręcz, że w przeszłości zatrzymany reporter nierzadko publikował materiały wymierzone w niego samego. Mimo tego faktu polityk uznał, że musi głośno zaprotestować przeciwko obecnym wydarzeniom.
„Pomimo tego czuję się w obowiązku, aby zareagować na niesprawiedliwość, która w mojej ocenie go spotkała. I żądam wyjaśnień od władzy, która zamknęła mu usta, wtrącając do celi” – stwierdził były minister.
Lider Suwerennej Polski chwali odwagę dziennikarza
„Redaktor Leszek Kraskowski nie jest ani zbirem, ani członkiem mafii, ani recydywistą. To odważny dziennikarz śledczy o dużym dorobku, znany z determinacji i nieustępliwości w dążeniu do prawdy w każdej sprawie, którą się zajmuje” – napisał Ziobro.
W swoim obszernym oświadczeniu Zbigniew Ziobro argumentuje, że organy ścigania sięgnęły po nieadekwatnie drastyczne środki w zestawieniu z postawionymi zarzutami. Opierając się na swoim wieloletnim doświadczeniu na stanowisku szefa resortu sprawiedliwości, polityk wskazał na powszechną praktykę stosowania wolnościowych środków zapobiegawczych w zbliżonych przypadkach.
„Dlatego jestem przekonany, że sprawa domniemanej groźby i broni gazowej to tylko prymitywny pretekst, by odebrać dziennikarzowi jego najgroźniejszą broń, jaką jest pióro i by go ostatecznie złamać” – ocenił polityk.
Zdaniem byłego ministra oficjalna narracja o grożących mailach i znalezionym pistolecie gazowym stanowi wyłącznie wygodną przykrywkę do celowego uderzenia w niewygodnego reportera.
Sprawa Polnordu i uderzenie w Romana Giertycha
W opublikowanym komentarzu Zbigniew Ziobro bezpośrednio powiązał zatrzymanie reportera z jego wcześniejszymi artykułami na temat spółki Polnord oraz aktywności Romana Giertycha. W swoim wpisie były minister sformułował szereg wyjątkowo ostrych zarzutów celujących w obecnego posła Koalicji Obywatelskiej. Należy zaznaczyć, że jest to wyłącznie prywatna opinia polityka.
„Trudno nie wiązać tego z opisywaną przez red. Kraskowskiego aferą rozkradania przez Giertycha i jego kompanów spółki Polnord” – napisał Ziobro.
Lider Suwerennej Polski przypomniał, że zatrzymany nieustannie ujawniał nieznane fakty w tej sprawie i regularnie upubliczniał dokumentację rzucającą światło na działania znanego mecenasa. Ziobro zasugerował również, że autor tych publikacji był już wcześniej ofiarą bezwzględnego zastraszania.
„Robił to, pomimo że od miesięcy grożono mu pobiciem, a nawet śmiercią, jeśli nie skończy pisać o Giertychu i Polnordzie. Grożono nie tylko jemu ale też jego rodzinie. Ostrzelano nawet jego dom i auto” – napisał Ziobro.
Cały wpis byłego szefa prokuratury utrzymany jest w wysoce politycznym i bezkompromisowym tonie. Ziobro wprost oskarża urzędującą ekipę rządzącą o brak jakiejkolwiek ochrony dla dziennikarza i doprowadzenie do jego izolacji w celi.
Krytyka wymiaru sprawiedliwości za trzymiesięczny areszt
„Wobec tego człowieka, który od miesięcy żył pod ogromną presją, za dochodzenie niewygodnej dla władzy prawdy, za pracę dziennikarską, za korzystanie z wolności słowa, kontrolowany przez Giertycha i jego środowisko wymiar sprawiedliwości zastosował najsurowszy możliwy środek - tymczasowy areszt na trzy miesiące. Za mail…” – napisał.
Szczególnie mocno wybrzmiewają te fragmenty, w których polityk wprost kwestionuje zasadność zamknięcia reportera na kwartał. Były minister sprawiedliwości wyraźnie sugeruje, że taka decyzja stanowi w rzeczywistości formę brutalnej kary za działalność publicystyczną, a nie standardowy krok śledczych.
Według opinii Ziobry umieszczenie zatrzymanego za kratami to sankcja za drążenie faktów, które są nie na rękę obecnej ekipie. W dalszych akapitach swojego oświadczenia były prokurator generalny używa określenia o autorytaryzmie i alarmuje, że cała ta sytuacja ma pełnić funkcję mrożącą wobec innych pracowników mediów.
„Aresztowanie red. Kraskowskiego jest też informacją dla każdego dziennikarza, który zechciałby ujawniać afery tej władzy: Nie podskakuj, bo po ciebie też przyjdziemy!” – stwierdził.
Prokuratura tłumaczy swoje kroki. Rzecznik Praw Obywatelskich interweniuje
Z kolei śledczy zupełnie inaczej relacjonują przebieg tych wydarzeń. Według oficjalnego stanowiska prokuratury kluczowe w tej sprawie jest domniemane posiadanie niezarejestrowanej broni gazowej oraz groźby karalne kierowane w stronę szefa piaseczyńskiej policji. Sąd przychylił się do argumentacji śledczych i prawomocnie zamknął podejrzanego na trzy miesiące w areszcie.
Mimo to sprawa dawno wymknęła się poza suche komunikaty służb państwowych. Sięgnięcie po tak radykalny środek zapobiegawczy sprowokowało falę krytycznych pytań w kręgach politycznych i dziennikarskich. Wiele osób zastanawia się głośno nad prawdziwymi intencjami sądu. W celu dogłębnego zbadania sytuacji specjalne wnioski o wyjaśnienia skierowali już do prokuratury Rzecznik Praw Obywatelskich oraz szefostwo Press Club Polska.
Donald Tusk obarczony odpowiedzialnością przez Ziobrę
W finałowej części swojego wpisu Zbigniew Ziobro przypuścił bezpośredni atak na szefa rządu. Polityk bez zawahania obarczył Donalda Tuska odpowiedzialnością za całą sytuację, co stanowi najbardziej radykalny punkt jego oświadczenia.
„Za to, co się dzieje, osobiście odpowiada Donald Tusk, zezwalając na przemoc i akceptując łamanie prawa. Nie ma już żadnych hamulców” – napisał były minister sprawiedliwości.
Po tak płomiennym stanowisku trudno zakładać, by debata wokół tego aresztowania szybko ucichła. Były prokurator generalny drastycznie podgrzał atmosferę politycznego konfliktu, a zamknięcie Kraskowskiego generuje potężne emocje w obozie władzy, opozycji i na korytarzach redakcji. Wszystko wskazuje na to, że kwestia słuszności decyzji sądu i jej polityczne kulisy będą jeszcze długo gościć na nagłówkach najważniejszych portali.
Komisja sejmowa podjęła decyzję w sprawie immunitetu Zbigniewa Ziobry. Wniosek prokuratora
Poniżej galeria zdjęć: Zbigniew Ziobro i Tomasz Adamek