Spis treści
- Poważny podział w szeregach Prawa i Sprawiedliwości właśnie się zmaterializował.
- Premier Donald Tusk odniósł się do tej gorącej kwestii w trakcie spotkania z mediami.
- Lider Koalicji Obywatelskiej przedstawił wysoce nieoczywiste stanowisko w tej sprawie.
- Poniżej prezentujemy dokładną treść jego wypowiedzi.
Zawirowania w PiS wokół inicjatywy Mateusza Morawieckiego
Warto przypomnieć, że z czwartku na piątek minął ostateczny czas wyznaczony przez władze Prawa i Sprawiedliwości na uregulowanie kwestii stowarzyszeniowych. Posłowie musieli przedłożyć oficjalne oświadczenia o braku przynależności do jakichkolwiek zewnętrznych struktur, a w przypadku oporu groziło im natychmiastowe i definitywne usunięcie z partii. Konflikt dotyczył w głównej mierze polityków zaangażowanych w budowę organizacji „Rozwój Plus”, której pomysłodawcą był były premier Mateusz Morawiecki. W miniony piątek Jarosław Kaczyński w oficjalnym komunikacie zaznaczył, że „trzydziestu kilku (…) posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa”. Prezes PiS odniósł się również do dalszych kroków formalnych, wyjaśniając procedury w partii: „W związku z tym we wtorek w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości”.
Donald Tusk ocenia sytuację w partii Jarosława Kaczyńskiego
Poproszony o komentarz do ostatnich przetasowań u swoich największych rywali politycznych, szef rządu stwierdził wprost: „Ja nie będę płakał po PiS-ie, ale z całą pewnością nie ma się z czego cieszyć, jak widzimy co się dzieje z najważniejszą, największą partią opozycyjną”. Prezes Rady Ministrów wyraził ubolewanie nad obowiązującymi standardami debaty i dodał: „Wszyscy wolelibyśmy, aby polityka wyglądała trochę inaczej. Ja w ostatnich kilkunastu godzinach dowiedziałem się od niektórych polityków PIS, ze pan Morawiecki jest moim agentem i agentem niemieckim. Tego się naprawdę nie spodziewałem, że tak daleko sprawy zajdą”. Odnosił się w ten sposób bezpośrednio do oskarżeń rzuconych przez Jacka Kurskiego w rozmowie z telewizją TV Republika. Zamykając ten wątek, premier skwitował ostro: „Można by to wszystko obrócić w ponury żart, ale tak naprawdę nie pierwszy raz jesteśmy świadkami wielkiego politycznego zamieszania i bałaganu. Ja uważam, że w polityce ludzie, którzy nieustannie doprowadzają do konfliktów i szamotaniny są niebezpieczni”.