Spis treści
Wniosek o ekstradycję Ziobry w rękach USA
Waldemar Żurek w czwartek potwierdził doniesienia o otrzymaniu przez stronę amerykańską dokumentów o aresztowanie i ekstradycję byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Wątpliwości pojawiły się w momencie, gdy okazało się, że korespondencja nie została przekazana bezpośrednio.
Według środowych doniesień RMF24 wniosek wysłany z kraju pod koniec lipca trafił do Departamentu Stanu USA dopiero we wtorek. W lipcu przedstawiciele Prokuratury Krajowej informowali, że dokumenty w sprawie ekstradycji zostały skierowane do Stanów Zjednoczonych drogą dyplomatyczną.
Obecny minister sprawiedliwości odniósł się do kwestii opóźnień podczas zwołanej konferencji prasowej, wyjaśniając powody przetrzymania wniosku.
– Proszę pamiętać, że w tego typu sprawach jest zawsze tak, że te dokumenty przechodzą jeszcze przez polską dyplomację. Czasem możemy posłuchać uwag tych, którzy znają system amerykański (...). Ja wiedziałem o tym, że ten wniosek jest jeszcze analizowany pod kątem tego, czy jest poprawnie przetłumaczony, sformułowany. Tam nic nie zostało zmienione, ale rzeczywiście wiedziałem o tym, że ten wniosek nie poszedł - podkreślił.
Waldemar Żurek przeprasza za nieścisłości w sprawie ekstradycji
Prokurator generalny odniósł się także do wcześniejszych komunikatów sugerujących, że wniosek o ekstradycję został już wysłany.
Pod koniec lipca prokuratura przekazywała, że sprawa toczy się kanałami dyplomatycznymi. Zgodnie z założeniami wniosek miał zostać przekazany przez polską ambasadę w Waszyngtonie sekretarzowi stanu USA Marco Rubio, a w następnej kolejności trafić na biurka amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości.
– Proszę zwrócić uwagę, że myśmy powiedzieli, że nadaliśmy wniosek w odpowiedni sposób. Tak chyba się wypowiadałem, ale jeżeli się wypowiadałem inaczej, to przepraszam - powiedział Żurek.
Jak dodał, zastosowana procedura „później skończyła się nadaniem mu biegu i to było przewidziane i zaplanowane”.
– Ja wiedziałem o tej sytuacji, więc mogę tylko powiedzieć, że (wniosek) już jest w rękach amerykańskich - dodał.
Ziobro w USA, zarzuty i list gończy
Zbigniew Ziobro w maju ogłosił, że przebywa w Stanach Zjednoczonych. Wcześniej przez kilka miesięcy przebywał na terenie Węgier, gdzie korzystał z ochrony międzynarodowej. Władze węgierskie w lipcu zadecydowały o pozbawieniu go statusu uchodźcy i anulowaniu dokumentów podróży.
Były szef resortu sprawiedliwości musi zmierzyć się z 26 zarzutami w postępowaniu dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Śledczy zarzucają mu między innymi kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie zajmowanego stanowiska do działań przestępczych. Sam Ziobro konsekwentnie zaprzecza oskarżeniom.
Sąd w lutym podjął decyzję o jego aresztowaniu, która uprawomocniła się w lipcu. Za byłym ministrem rozesłano również list gończy.
Procedowanie wniosku o ekstradycję zależy teraz od decyzji amerykańskich organów i wymaga zastosowania się do procedur oraz zapisów umowy ekstradycyjnej podpisanej pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi.