Radosław Piesiewicz w drodze do prokuratury. Minister sprawiedliwości zabrał głos

Podczas czwartkowej (27 sierpnia) konferencji prasowej minister Waldemar Żurek skomentował głośne zatrzymanie prezesa PKOl Radosława Piesiewicza. Szef resortu potwierdził, że podejrzany jedzie do prokuratury w celu usłyszenia zarzutów. „Mamy dwa priorytety. To nie tylko wyświetlenie tego procederu przestępczego i ujęcie osób, które ponoszą za to odpowiedzialność” – zaznaczył wyraźnie polityk.

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek w garniturze. O zatrzymaniu prezesa PKOl przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Hojny Artur / Super Express

Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali szefa Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Akcja służb ma bezpośredni związek ze śledztwem dotyczącym dużej afery finansowej wokół platformy ZondaCrypto. Do sprawy publicznie odniósł się minister Waldemar Żurek.

Szef resortu sprawiedliwości podczas spotkania z dziennikarzami zarysował główne cele organów ścigania w tym postępowaniu. „W całej tej sprawie najważniejsze jest, by ścigać te osoby, które korzystają ze środków, które zostały zabrane polskim obywatelom” – ocenił polityk. Następnie wskazał, że obecne działania prokuratury opierają się na dwóch fundamentalnych filarach.

„Nie tylko wyświetlenie tego procederu przestępczego, ujęcie osób, które ponoszą za to odpowiedzialność, ale jednym z głównych założeń działań prokuratury i to się udaje, jest także zabezpieczenie środków, które mogą pochodzić z przestępstwa w takiej ilości, żeby wszystkie osoby poszkodowane mogły w przyszłości te swoje środki utracone odzyskać” – przekazał minister sprawiedliwości. 

Szef resortu sprawiedliwości stanowczo podkreślił, że obecne postępowanie ma charakter bardzo rozwojowy i składa się z wielu skomplikowanych wątków. Z tego względu Waldemar Żurek zaapelował do wszystkich o zachowanie dużej powściągliwości oraz cierpliwości. Służby państwowe muszą bowiem przeprowadzić jeszcze szereg zaawansowanych czynności operacyjnych, aby w pełni wyjaśnić cały proceder.

"Wiemy, że w tego typu przypadkach dochodzi zazwyczaj do próby matactwa. I myśmy widzieli, że niestety pojawiły się, mówię to z przykrością, przecieki w przestrzeni publicznej. Jest wszczęte postępowanie karne w tej sprawie, dlatego przestrzegam wszystkich, którzy będą ujawniali materiały z niejawnego postępowania na tym etapie" przyznał minister sprawiedliwości.

"Mamy do czynienia nie z jakimś włamaniem do mieszkania czy kradzieżą samochodu, tylko to są przestępcy w białych kołnierzykach, otoczeni tabunem prawników, mający doświadczenie w tym, jak zacierać ślady. Dlatego to postępowanie jest naprawdę trudne, ale nastąpił przełom i myślę, że kolejne tygodnie będą pokazywać kolejne działania prokuratury" - dodał minister Waldemar Żurek. 

JAKUBIAK O ZONDACRYPTO, TUSKU I GIERTYCHU: CYRK NA KÓŁKACH!

Rolki