Spis treści
Młodzieńcza fascynacja Orientem i niespełnione marzenia
Zamiłowanie do wschodnich kultur zakorzeniło się w Witoldzie Waszczykowskim już w młodości. Jako student planował wyprawy do Iranu i Afganistanu, jednak jak sam przyznaje: "wybuchła rewolucja irańska, a ruskie najechały Afganistan". To pokrzyżowało ambitne plany. Później próbował zapisać się na wycieczkę do Buchary i Samarkandy, lecz i tu spotkało go rozczarowanie.
"Byłem piątkowym studentem i zapisałem się na wycieczkę Almaturu do Buchary i Samarkandy. Niestety kierunek był obstawiony przez partyjnych studentów jeżdżących tam na handel" – wspomina były minister. Zamiast egzotycznego Wschodu, los zaoferował mu inną podróż. "Jako pocieszenie przyznano mi wycieczkę do... Hiszpanii. Poznawanie Orientu rozpocząłem od Alhambry w Grenadzie" – dodaje z właściwym sobie humorem.
Dyplomatyczna przyjaźń i strój na grillu
Wątek Samarkandy powrócił po latach, gdy Waszczykowski pełnił misję dyplomatyczną w Iranie. Choć ponownie nie udało mu się dotrzeć do Uzbekistanu, nawiązał serdeczną przyjaźń z ambasadorem tego kraju. "Byliśmy rówieśnikami, podobne poczucie humoru etc." – relacjonuje.
To właśnie od uzbeckiego dyplomaty otrzymał niezwykły prezent: tradycyjny, barwny strój. "Obdarował mnie tradycyjnym, kolorowym strojem. Zakładałem na spotkania u mnie przy grillu" – zdradza były minister. Ten obraz, daleki od politycznych sporów, pokazuje Waszczykowskiego z zupełnie innej, bardziej ludzkiej strony, pełnej otwartości i zachwytu nad dziedzictwem kulturowym Uzbekistanu.
Pożegnanie w Iranie i uzbecka wódka
Były szef MSZ podzielił się również barwną anegdotą z zakończenia swojej misji w Iranie. Kiedy inni ambasadorowie organizowali dla niego pożegnalne obiady, jego uzbecki przyjaciel, zauważywszy, że przegapił terminy, zorganizował coś wyjątkowego. "Zorganizował pożegnalne śniadanie z testowaniem uzbeckiej wódki" – wspomina Waszczykowski.
To właśnie takie niepozorne, pełne naturalności momenty budują najsilniejszy obraz dyplomacji od kuchni – ukazując międzyludzkie więzi i wspomnienia, które pozostają na lata.
10 milionów dolarów za głowę przywódcy Iranu! Trump wyznaczył nagrodę
Niespełnione plany podróżnicze i wieczne marzenie
Mimo późniejszych podróży po Azji Środkowej, jako polski parlamentarzysta odwiedził Kazachstan, Tadżykistan i Kirgistan, Uzbekistan wciąż pozostawał poza jego trasą. "Ale znowu ominąłem Samarkandę i Taszkient" – przyznaje, zamykając tę historię słowami: "Kolejnej próby już nie będzie". To nie tylko żal z powodu nieodbytej wycieczki, ale opowieść o miejscu, które przez lata funkcjonowało w jego wyobraźni, planach i rozmowach, lecz nigdy nie zostało fizycznie doświadczone.
Szczere wyznanie Witolda Waszczykowskiego w obliczu ciężkiej choroby
W obecnym, niezwykle trudnym czasie te wyznania nabierają wyjątkowo silnego i symbolicznego znaczenia. Witold Waszczykowski od dłuższego czasu toczy bowiem nierówną walkę z poważnym schorzeniem, a pomimo to zdecydował się opowiedzieć portalowi SE.pl o momentach ze swojej przeszłości, które wciąż mają dla niego ogromną wartość emocjonalną. Nie jest to chłodna relacja o wielkich wydarzeniach politycznych na arenie międzynarodowej. Stanowi to zdecydowanie bardziej osobistą narrację o nieodbytej wyprawie, czystej życzliwości drugiego człowieka i zafascynowaniu przestrzenią, która przez lata zajmowała ważne miejsce w jego sercu.
Wywiad z byłym szefem Ministerstwa Spraw Zagranicznych dla serwisu SE.pl został w całości przeprowadzony i opracowany przez redaktorkę Weronikę Fakhriddinovą.
Artykułowi opublikowanemu w przestrzeni internetowej towarzyszy również obszerny zbiór fotografii, na których precyzyjnie udokumentowano widoczne zmiany w wyglądzie Witolda Waszczykowskiego, będące bezpośrednim następstwem jego wyczerpujących zmagań zdrowotnych.
Poniżej galeria zdjęć: Tak Witold Waszczykowski zmienił się w trakcie choroby