Spis treści
Głosowania w Sejmie. Premier broni swoich ministrów
Końcówka kwietnia 2026 roku była dla premiera pełna napięcia. W czwartek, 30 kwietnia, odbyły się głosowania nad wotum zaufania dla dwóch członkiń jego rządu: minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Szef rządu stanął w obronie swoich współpracowniczek, ostro odpowiadając posłom Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Podczas swojego wystąpienia porównał zachowanie opozycji do freak fightów, sugerując, że politycy chcą przekształcić izbę w oktagon. Kiedy Janusz Kowalski zaczął wykrzykiwać w jego kierunku, Donald Tusk doradził mu zdjęcie marynarki, żartując, że w klatce wyglądałby w niej dziwnie.
Spięcie z Kmitą w polskim parlamencie
Podczas kolejnego wyjścia na mównicę doszło do incydentu z udziałem Łukasza Kmity. Poseł Prawa i Sprawiedliwości z telefonem w dłoni zbliżył się do premiera, co wywołało zdecydowaną reakcję szefa rządu.
"Proszę stąd wyjść. Nigdy z panem nie byłem i nie będę na 'ty'"
Premier podkreślił z mównicy, że choć posłowie przywykli do podobnych zachowań, akceptacja takiego braku kultury i chamstwa byłaby katastrofalna dla standardów w polskim parlamencie.
Donald Tusk robi "67". Młodzieżowy trend podbija sieć
Wszystko skończyło się jednak dobrze dla koalicji rządzącej, ponieważ obie panie minister zachowały swoje posady. To z pewnością poprawiło humor prezesowi Rady Ministrów. Niedługo później internet obiegło nagranie, na którym Donald Tusk, na prośbę odwiedzających Sejm dzieci, pokazuje słynne "67". To popularny w 2025 roku trend z TikToka i Instagrama, nawiązujący do utworu "Doot Doot (6 7)" rapera Skrilla. Zjawisko to często opisywane jest jako "brainrot" – slangowy, nieco absurdalny żart lub gest, z którym premier poradził sobie bez najmniejszego problemu.