Takich słów o Trumpie dawno nie było! Padły z ust polskiego prezydenta

2026-03-30 10:14

Prezydent Karol Nawrocki był z wizytą w USA. W czasie swojego wystąpienia na konferencji prawicowych środowisk, czyli CPAC, w mocnych słowach wypowiedział się na temat Donalda Trumpa. Takich słów o prezydencie Stanów Zjednoczonych dawno nie było.

Donald Trump, Karol Nawrocki

i

Autor: MARCIN GADOMSKI/SUPER EXPRESS/ Associated Press

Podczas sobotniego wystąpienia na CPAC prezydent Karol Nawrocki wiele mówił o relacjach Polski z USA, wzajemnej współpracy i sojuszach. Zapewnił też, że Polska wierzy w sojusz polsko-amerykański oraz w Sojusz Północnoatlantycki, który określił jako „najpotężniejszy sojusz wojskowy w historii świata, na czele którego stoją USA”. - Zgadzam się z prezydentem Trumpem, gdy wzywa kraje europejskie do zwiększenia wydatków na nasze wspólne bezpieczeństwo - ocenił Karol Nawrocki. Przyznał, że Europa musi wydawać więcej i musi wziąć na siebie większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo. Jak podkreślił Polska to rozumie: - Dlatego stoimy jako wschodnia straż Europy, zachodniej cywilizacji, których bronimy przed tyranią, kłamstwami i przemocą ze wschodu: z Rosji, choć nie tylko stamtąd - zaznaczył polski prezydent. - Nie zrealizujemy jednak tego wielkiego zadania samodzielnie, ani nawet we współpracy wyłącznie z USA. Potrzebujemy naszych sojuszników; potrzebujemy ich zaangażowania i poświęcenia, by zachować wolność. Dlatego potrzebujemy rozwijać i wzmacniać NATO - dodał.

CZYTAJ: Nawrocki podkreśla: Polska jest najważniejszym sojusznikiem USA w Europie

Polityka SE Google News

Prezydent Karol Nawrocki zauważył, że dziś „Polska jest jednym z najsilniejszych sojuszników USA w Europie”. - Inwestujemy w nasze siły zbrojne, ponieważ wiemy, że pokój wymaga siły - dodał. Przypomniał, że Polska wydaje prawie 5 proc. PKB na obronność, inwestuje miliardy dolarów w amerykańską technologię wojskową, w tym samoloty F-35, produkowane w Teksasie. Zresztą tego samego dnia, prezydent odwiedził tę fabrykę samolotów. Przypomniał też, że Polska gości tysiące amerykańskich żołnierzy na koszt polskiego podatnika. - Po raz pierwszy w historii Polacy cieszą się, że w ich kraju stacjonują zagraniczne wojska. Wojska polskie i amerykańskie stoją na pierwszej linii NATO, ponieważ rozumiemy, o co toczy się gra - dodał. Zauważył, że polsko-amerykańska współpraca wykracza poza kwestie bezpieczeństwa i obejmuje „niezależność energetyczną”.

Mówił też o Inicjatywie Trójmorza. Zaznaczył, że „region, który jest połączony, rozwinięty i niezależny, to region, którego nie mogą kontrolować autorytarne siły”. Po czym w bardzo mocnych słowach ocenił prezydenta Donalda Trumpa:

- Wasz prezydent jest prawdziwym przyjacielem Polski, ale jest również wojownikiem: walczy o lepsze życie dla Amerykanów, w tym dla prawie 10 milionów Polaków, którzy uczynili Amerykę swoim domem. Potrzebujemy takich przywódców jak on: przywódców, którzy na pierwszym miejscu stawiają swoich obywateli, chronią ich miejsca pracy, bronią rodzin i zabezpieczają ich przyszłość - podkreślił. - Kiedy Polska i Ameryka stoją ramię w ramię, wolność zwycięża. Kiedy pozostajemy wierni naszym wartościom, wolność zwycięża. Kiedy mamy odwagę bronić tego, co ważne, wolność zwycięża - oświadczył prezydent.

REAKCJA RZĄDU NA CENY PALIWA SPÓŹNIONA? WOJNA W IRANIE UDERZA W POLSKĘ! | WYSOCKA-SCHNEPF, KIM