W sobotę 7 listopada w Krakowie rozegrały się dramatyczne sceny. Pierwsze doniesienia wskazują na to, że celem ataku stały się zupełnie przypadkowe osoby. Funkcjonariusze z Małopolski opublikowali na portalu X wstępny komunikat w tej sprawie. „Trwa policyjna akcja na Rynku Głównym w Krakowie. Około godziny 15 mężczyzna z samochodu, którym wjechał do rynku, zaczął oddawać strzały do przypadkowych osób. Sprawca został zatrzymany. Są ranne osoby w tym policjanci” – poinformowała policja w mediach społecznościowych.
Wkrótce mundurowi opublikowali kolejne, tragiczne informacje o skutkach ataku. „W zdarzeniu w Rynku Głównym śmierć poniosło 5 osób, kilkanaście jest rannych. Sprawca został postrzelony przez policjantów, jest obecnie transportowany do szpitala. Trwa akcja służb na miejscu zdarzenia” – czytamy w zaktualizowanym komunikacie służb.
W sprawie wstrząsających wydarzeń w stolicy Małopolski wypowiedział się już premier Donald Tusk, który zaznaczył, że pozostaje w stałym kontakcie z szefem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Głos zabrał również pełniący funkcję ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemar Żurek. Polityk złożył wyrazy współczucia bliskim ofiar śmiertelnych oraz poprosił społeczeństwo o zachowanie spokoju. Jednocześnie zadeklarował, że osoba odpowiedzialna za ten atak poniesie konsekwencje.
Ogromna tragedia na krakowskim Rynku. Łączę się w bólu z rodzinami i bliskimi ofiar tej niewyobrażalnej tragedii. Sprawca został ranny i zatrzymany. Na miejscu zdarzenia pracują już prokuratorzy, policja oraz wszystkie służby, które zabezpieczają ślady i wyjaśniają okoliczności ataku. Państwo działa. Apelujemy o zachowanie spokoju i nieutrudnianie pracy służbom. Doprowadzimy do surowego rozliczenia sprawcy tej zbrodni.