W sobotę w Krakowie rozegrały się dramatyczne sceny z udziałem napastnika, który otworzył ogień do przechodniów z wnętrza samochodu osobowego. Atak przyniósł ofiary śmiertelne oraz rannych. Małopolscy funkcjonariusze potwierdzili już ujęcie agresora. „Trwa policyjna akcja na Rynku Głównym w Krakowie. Około godziny 15 mężczyzna z samochodu, którym wjechał do rynku, zaczął oddawać strzały do przypadkowych osób. Sprawca został zatrzymany. Są ranne osoby w tym policjanci” – poinformowała policja za pośrednictwem platformy X.
Rozwój wydarzeń monitoruje szef rządu. Premier Donald Tusk utrzymuje stały kontakt z ministrem spraw wewnętrznych i administracji, o czym poinformował w oficjalnym wpisie. „Jestem na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie po tragicznej strzelaninie. Policja bada tło i wszystkie okoliczności zamachu” – przekazał szef rządu.
Dramatyczne doniesienia z krakowskiego rynku skomentował również ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Thomas Rose, który za pośrednictwem serwisu X wyraził pełne wsparcie swojego kraju dla Polaków.
„Dopiero poznajemy szczegóły przerażającej strzelaniny w Krakowie, dzikiego i morderczego ataku, który rozbił spokój Polski. To, co wiemy na razie, to że kilka niewinnych, cennych żyć zostało brutalnie przerwanych w sobotnie popołudnie na historycznym i ikonicznym centralnym placu Krakowa. Ameryka stoi u boku Polski w tej mrocznej godzinie, tak jak Polska stoi u boku swoich ukochanych obywateli Krakowa. Niech błogosławiona pamięć tych, którzy odeszli dziś, złagodzi żal tych, którzy opłakują” – napisał dyplomata.