Korona Kielce pokonana na własnym stadionie. Zobacz przebieg meczu

W spotkaniu Ekstraklasy Korona Kielce uległa drużynie Radomiak Radom 0:2. Mimo licznych szans gospodarzy, to piłkarze Radomiaka zachowali zimną krew pod bramką przeciwnika i zapisali na swoim koncie trzy cenne punkty.

Noga piłkarza w zielonym stroju uderzająca w piłkę przed bramką. O meczu Korony z Radomiakiem przeczytasz w Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Piłkarz w zielonym stroju kopie piłkę w stronę bramki, której pilnuje bramkarz w fioletowym stroju.

Radomiak z pierwszą przewagą w meczu

Spotkanie rozpoczęło się od inicjatywy gości, jednak ich próby nie przynosiły początkowo efektów. Defensorzy Korony zdołali zablokować wczesne uderzenie Ronaldo Lumungo. Po około piętnastu minutach Korona zaczęła odpowiadać strzałami, ale niecelna próba Smolarczyka nie zmieniła wyniku.

W końcowej części pierwszej połowy przewaga przeniosła się na stronę gospodarzy. Zawodnicy z Kielc wykreowali kilka dogodnych sytuacji. Doskonałe interwencje Filipa Majchrowicza powstrzymywały jednak zapędy ofensywne miejscowych, w tym groźne próby Martina Remacle’a i Morgana Fassbendera.

Czy Korona Kielce mogła wygrać to spotkanie?

Druga połowa przyniosła kontynuację ataków Korony. W pierwszych minutach po przerwie gospodarze mieli świetną szansę po dośrodkowaniu Stępińskiego, a chwilę później Majchrowicz ponownie uratował zespół z Radomia. Korona pechowo trafiła w słupek po mocnym strzale Camilo Meny zza pola karnego w 65. minucie.

Mimo przewagi gospodarzy, to goście skutecznie zaatakowali. W 69. minucie Filip Koperski uderzeniem głową otworzył wynik spotkania. Zaledwie kilkanaście minut później Jan Grzesik podwyższył na 2:0, praktycznie przesądzając o losach meczu. W końcówce goście grali w osłabieniu po czerwonej kartce dla Zie Ouattary, ale nie wpłynęło to na końcowy rezultat.

 

ROLKI