Spis treści
Agencja S&P Global obniża rating kredytowy Polski
W piątek agencja S&P Global zrewidowała ocenę wiarygodności kredytowej naszego kraju. Choć długoterminowy rating w walutach obcych utrzymano na poziomie A-, to ocena zadłużenia w walucie krajowej spadła z A do A-. Jednocześnie analitycy zmienili perspektywę dla obu tych wskaźników ze stabilnej na negatywną.
„Przewidywaliśmy taką decyzję. Tendencje ostatnich lat wymagały już reakcji, S&P była ostatnio najbardziej cierpliwą agencją” – powiedział PAP Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.
Ekspert tłumaczy, że za tym krokiem stoi szereg czynników, z których najważniejszym jest pogarszający się stan finansów publicznych. Deficyt budżetowy przekroczył wcześniejsze założenia, co dotyczy wyników za lata 2025 i 2026 oraz planów na rok 2027. Według ekonomisty potwierdza to trwający od kilku lat trend regularnego przekraczania pierwotnych prognoz finansowych.
Konflikt polityczny w Polsce blokuje naprawę finansów państwa
Analitycy S&P wzięli pod lupę nie tylko wskaźniki finansowe, ale też polską scenę polityczną. W ocenie Rafała Beneckiego zaostrzający się spór między zwaśnionymi obozami politycznymi blokuje niezbędne reformy budżetowe.
Problem stanowią między innymi weta blokujące ustawy podatkowe mające zwiększyć wpływy do budżetu, a także konflikty wokół przywracania niezależności instytucjom kontrolującym rządzących.
Główny ekonomista ING przypomniał, że agencja S&P zdecydowała się na cięcie ratingu Polski już w 2016 roku. Wskazywała wówczas na osłabianie mechanizmów kontroli władzy oraz instytucji państwa prawa, co ściągnęło na nią falę ostrej krytyki. Z perspektywy czasu Benecki ocenia jednak, że ówczesne obawy analityków były w pełni uzasadnione.
Dług publiczny Polski rośnie w szybkim tempie
Rafał Benecki zauważa wyraźną zmianę w narracji agencji S&P na temat polskiej gospodarki. Jeszcze w maju instytucja chwaliła nasz kraj za najszybszy wzrost gospodarczy wśród wszystkich ocenianych państw, jednak obecnie w komunikacie agencji na pierwszy plan wysuwa się problem szybko rosnącego długu.
Przez długi czas wysoka dynamika gospodarcza skutecznie maskowała słabość finansów publicznych, ale ten bufor przestał już wystarczać. Pogłębiający się deficyt i narastające zadłużenie zmusiły ostatecznie analityków do pogorszenia perspektywy ratingowej.
Ekspert zwrócił też uwagę na zrównanie oceny polskiego długu w złotym z ratingiem zadłużenia w walutach obcych. Z reguły zobowiązania w krajowej walucie są oceniane wyżej z uwagi na większą łatwość ich obsługi przez państwo, ale tym razem skala negatywnych zjawisk zniwelowała ten naturalny atut.
Rafał Benecki o decyzji S&P. Żółta kartka dla polityków
W opinii ekonomisty ruch agencji S&P stanowi poważny sygnał ostrzegawczy dla wszystkich partii politycznych, tym bardziej że decyzję ogłoszono na samym starcie kampanii wyborczej.
„To jest żółta kartka dla polityków, pokazana im na samym starcie kampanii wyborczej” – ocenił Benecki.
Zdaniem eksperta kwestia uzdrowienia państwowej kasy musi w końcu przebić się do głównego nurtu debaty publicznej. Zauważa on, że poszczególne partie chętnie obiecują cięcia podatków lub nowe wydatki, często pomijając przy tym wskazanie rzetelnych źródeł sfinansowania takich deklaracji.
Agencja S&P postawiła również znacznie surowsze wymogi, od których uzależnia przywrócenie stabilnej perspektywy ratingowej. Warunkiem koniecznym jest przeprowadzenie trwałej i wyraźnej redukcji deficytu budżetowego, co według Beneckiego dowodzi, że cierpliwość analityków wobec Polski definitywnie się skończyła.
Jak obniżka ratingu S&P wpłynie na gospodarkę i Polaków?
Pojawia się pytanie, czy niższa ocena wywoła natychmiastowe zawirowania rynkowe i podniesie koszty obsługi polskiego długu. Główny ekonomista ING BSK uspokaja jednak, że samo pogorszenie perspektywy ratingowej nie powinno doprowadzić do większych wstrząsów na rynku.
Ekspert tłumaczy to faktem, że inwestorzy już wcześniej traktowali polskie obligacje tak, jakby kraj posiadał niższy rating. W rezultacie piątkowy komunikat agencji S&P nie powinien wywrzeć znaczącego wpływu na wycenę polskich aktywów.
Brak gwałtownej reakcji rynków nie zwalnia jednak rządzących z odpowiedzialności za zaistniałą sytuację. Dla klasy politycznej to wyraźny dowód na to, że szybko rosnący dług publiczny i wysoki deficyt stają się coraz groźniejszym obciążeniem dla państwa.