Magdalena Biejat była gościnią czwartkowej Porannej Rozmowy RMF FM. Prowadzący wywiad zapytał wicemarszałkinię Senatu o decyzję Romana Giertycha, który został obrońcą Przemysława Krala. Dziennikarz dopytywał, co sądzi o łączeniu pracy adwokata z aktywną działalnością polityczną. Przedstawicielka Nowej Lewicy udzieliła jednoznacznej odpowiedzi.
– To nie jest nielegalne, ale uważam, że jest to moralnie wątpliwe. Bo mecenas Giertych oprócz tego, że jest adwokatem, jest politykiem koalicji rządzącej
Magdalena Biejat o Romanie Giertychu. Apeluje o ostrożność
Wicemarszałkini Senatu stwierdziła, że Roman Giertych powinien ze szczególną uwagą wybierać sprawy, których prowadzenia się podejmuje. Argumentowała, że wykonuje on nie tylko zawód adwokata, ale również sprawuje mandat poselski, co wiąże się z uczestnictwem w tworzeniu prawa.
– Ja na jego miejscu powstrzymałabym się od podejmowania spraw tak gorących politycznie, bo to po prostu może budzić wątpliwości co do jego intencji, co do tego, gdzie leżą jego interesy, jako polityka, jako polityka, która ma wpływ na prawo
Przedstawicielka Lewicy zaznaczyła na antenie RMF FM, że mowa o kwestii wzbudzającej ogromne emocje. Zwróciła też uwagę na pytania o potencjalny wpływ na tworzenie przepisów prawa.
Biejat podkreśliła, że ostateczna decyzja leży wyłącznie w gestii Romana Giertycha. Jednocześnie podtrzymała swoją krytyczną ocenę całej sytuacji.
– Ja oczywiście nie jestem żadną koleżanką Romana Giertycha, ani jego współpracownicą, ani doradczynią broń Boże, więc to jest jego decyzja
Wicemarszałkini Senatu po chwili powtórzyła, że łączenie funkcji parlamentarzysty z reprezentowaniem interesów klienta w tak drażliwej politycznie sprawie może rodzić określone zastrzeżenia.
– Ja uważam, że jeszcze raz to powiem, to jest wątpliwie moralnie, ponieważ Roman Giertych jest posłem, czynnym posłem, politykiem, parlamentarzystą, ma wpływ na stanowienie prawa i w związku z tym powinien bardzo poważnie się zastanowić, czy jest to słuszne, żeby podejmować takie sprawy
Słowa Magdaleny Biejat wyraźnie wskazują, że zaangażowanie Romana Giertycha w obronę Przemysława Krala nie stanowi – według niej – naruszenia prawa. Zwróciła jednak uwagę na problematyczny konflikt ról i dylematy pojawiające się przy udziale aktywnego polityka w sprawie, która niesie ze sobą spory ładunek polityczny.