Spis treści
- Kobieta usłyszała wyrok sześciu i pół roku pozbawienia wolności za to, że nie pomogła ofierze wykorzystywania seksualnego oraz maltretowała zwierzęta.
- Wicemarszałek Sejmu z ramienia Koalicji Obywatelskiej zaprzeczyła plotkom o rzekomej zażyłości z 41-latką, zaznaczając, że kobieta została wyrzucona z ugrupowania dawno temu i nie była jej pracownicą.
- Próby upolitycznienia koszmaru dziecka spotkały się z ostrą krytyką najwyższych urzędników państwowych, w tym premiera i szefa prokuratury.
- Śledczy dokładnie badają motywy decyzji sądu, przygotowując się do ewentualnego wniesienia apelacji z powodu łagodnego wymiaru kary.
Szokujące przestępstwa w Kłodzku
Ta potworna historia wstrząsnęła całą Polską. Sąd Okręgowy w Świdnicy 19 marca wydał wyrok w sprawie 41-letniej Kamili L., skazując ją na sześć i pół roku więzienia za nieudzielenie pomocy krzywdzonemu dziecku i znęcanie się nad zwierzętami.
Z ustaleń organów ścigania wynika, że ten dramat trwał kilkanaście lat, od 2011 do 2022 roku. Głównym oprawcą był mąż kobiety, który usłyszał już wyrok ćwierćwiecza za kratami za wielokrotne gwałty, krzywdzenie nieletnich i akty zoofilii.
Monika Wielichowska reaguje na oskarżenia
W internecie błyskawicznie zaczęto powielać informacje o rzekomych bliskich kontaktach skazanej z z Moniką Wielichowską, wicemarszałek Sejmu z ramienia Koalicji Obywatelskiej. Posłanka z okręgu kłodzkiego postanowiła uciąć te spekulacje, publikując wyczerpujący komunikat.
„Jedna ze skazanych osób przestała być członkinią partii w momencie powzięcia wiedzy o zarzutach. Stało się to już ponad 2 lata temu. Nie łączyły mnie z nią nigdy żadne prywatne kontakty. Nie łączyły mnie z nią żadne kontakty zawodowe. Nigdy nie była asystentem, pracownikiem ani współpracownikiem mojego biura poselskiego. Nie interweniowałam na jakimkolwiek etapie postępowania prokuratorskiego czy sprawy karnej”
Wielichowska wyraźnie zaznaczyła, że fotografie krążące w przestrzeni wirtualnej zostały zrobione przy okazji otwartych spotkań wyborczych i w żadnym stopniu nie dowodzą zażyłości.
Wicemarszałek oburzona kampanią nienawiści
Wicemarszałek kategorycznie zaprotestowała przeciwko rozsiewaniu dezinformacji przez niektóre portale i użytkowników mediów społecznościowych. Podkreśliła stanowczo swój stosunek do karania sprawców podobnych czynów.
„za wszelkie przestępstwa, nieważne kim jest sprawca, powinna być wymierzona surowa, adekwatna do czynu i nieuchronna kara”.
Tusk i Korneluk o upolitycznieniu afery
Do medialnej burzy odniósł się szef rządu, nazywając polityczne rozgrywanie koszmaru ofiar „wyjątkowym skandalem”. Premier Donald Tusk zaapelował o bezwzględne ściganie oprawców dziecięcych bez względu na okoliczności polityczne.
Głos zabrał również prokurator krajowy Dariusz Korneluk, który podkreślił makabryczny wymiar tej sprawy i przestrzegł przed niepotrzebnymi domysłami. Z kolei sędzia Waldemar Żurek zwrócił uwagę na konieczność dokładnego zbadania akt, szczególnie w kontekście rażąco niskiej kary dla 41-latki w stosunku do żądań śledczych.