Giertych uderza w Stanowskiego. Słowa o "zadufanym bucu" i zdjęciowa odpowiedź

Niechęć między Romanem Giertychem a Krzysztofem Stanowskim od dawna wzbudza emocje. Polityk Koalicji Obywatelskiej i znany dziennikarz wielokrotnie toczyli zacięte dyskusje w sieci. Obecnie obserwujemy kolejny etap ich wirtualnego sporu. Po nieudanej inicjatywie odwołania Rafała Trzaskowskiego w referendum poseł postanowił wypunktować dziennikarza. Długi wpis spotkał się z wyjątkowo zwięzłą odpowiedzią.

Roman Giertych, a na miniaturze obok Krzysztof Stanowski. O sporze polityka z dziennikarzem przeczytasz w Eskce.
Autor: Marek Kudelski/Super Express; Filip Naumienko/ Reporter
  • Nie zebrano wymaganej liczby podpisów do referendum w sprawie dymisji Rafała Trzaskowskiego.
  • Z tej okazji Roman Giertych uderzył na platformie X w Krzysztofa Stanowskiego.
  • Reakcja dziennikarza była błyskawiczna.

Referendum w Warszawie odwołane

Po sukcesie krakowskiego referendum, w którym mieszkańcy zdecydowali o dymisji Aleksandra Miszalskiego, w stolicy narodził się podobny pomysł. Aby referendum doszło do skutku, trzeba było do 28 września zebrać co najmniej 132 tysiące głosów poparcia. W poniedziałek inicjator akcji, Maciej Wilk, potwierdził jednak, że plan spalił na panewce. Zgromadzono jedynie 111 tysięcy podpisów, mimo to organizatorzy wyrazili zadowolenie ze swojego wyniku.

Sonda
Jak wspominacie Romana Giertycha jako ministra edukacji?

Roman Giertych wyśmiewa Krzysztofa Stanowskiego

Ten obrót spraw skłonił Romana Giertycha do ataku na Krzysztofa Stanowskiego. Poseł w swoim wpisie na platformie X z drwiną zapytał, czy po rzekomym sukcesie zbiórki podpisów Maciej Wilk wkrótce wróci do Kanału Zero. Giertych wytykał dziennikarzowi kolejne porażki na arenie politycznej, wspominając o mizernym poparciu w wyborach i rzekomym planie obalenia rządu. Zasugerował też, że dziennikarz powinien zająć się czymś łatwiejszym, jak próba dymisji wójta, i ironicznie dodał słowa wsparcia, radząc by głowa pozostała podniesiona, bo każdy musi od czegoś zacząć.

Poseł Koalicji Obywatelskiej kontynuował swój ostry wpis, twierdząc, że polityka jest prawdziwym żywiołem dziennikarza. Zadrwił z faktu, że ten często punktuje innych, sprawiając wrażenie, jakby sam potrafił zarządzać o wiele sprawniej. Giertych uznał, że tak mądre rady nie mogą być jedynie wyobrażeniami "zadufanego buca". Posunął się nawet do propozycji założenia ugrupowania politycznego, proponując z przekąsem nazwę Partia Zera, mającą połączyć marginalne postaci z efektem pomnożenia przez zero. Twórca kanału nie pozostał dłużny i odparł atak, jednak zamiast słów postawił na wymowny obrazek.

KALISZ: To naturalne, że Roman Giertych przyjął pełnomocnictwo od Krala jak ten się do niego zgłosił

ROLKI