- Pierwszego czerwca minionego roku wskaźniki exit poll pokazywały wygraną kandydata KO z wynikiem 50,3 procent głosów, podczas gdy Karol Nawrocki notował 49,7 procent poparcia.
- Późniejsze szacunki oraz oficjalne podsumowanie Państwowej Komisji Wyborczej wskazały triumf kandydata wspieranego przez PiS, który zdobył 50,89 procent głosów przy 49,11 procent dla Rafała Trzaskowskiego.
- Aktualne badanie preferencji wyborczych pokazuje idealny remis na poziomie 46 procent dla obu rywali, gdyby głosowanie odbywało się obecnie.
Obywatele naszego kraju dokładnie rok temu ruszyli do lokali wyborczych, aby oddać swój głos w decydującej turze wyścigu o fotel prezydencki. Badania exit poll przeprowadzone przez pracownię IPSOS ukazały się tuż po zakończeniu ciszy wyborczej po godzinie 21:00 i były transmitowane między innymi przez stacje TVP Info, TVN24 oraz Polsat News. Telewizyjne ekrany pokazały wtedy, że to Rafał Trzaskowski może liczyć na zwycięstwo z wynikiem 50,3 procent głosów, podczas gdy Karol Nawrocki przegrywa nieznacznie z poparciem na poziomie 49,7 procent. Takie informacje wywołały natychmiastową euforię wśród członków sztabu kandydata Koalicji Obywatelskiej, co na swoich łamach tuż po zamknięciu lokali opisywał dziennik „Super Express”.
Rafał Trzaskowski wystąpił wówczas przed swoimi zwolennikami i wygłosił entuzjastyczne przemówienie. Polityk oświadczył: - Zwyciężyliśmy, choć myślę, że do języka polskiego i języka polskiej polityki na zawsze wejdzie sformułowanie na żyletki. Dokładnie tak, jak mówiłem od samego początku, od kiedy zaczęliśmy prekampanię, mówiłem państwu, że będzie bardzo blisko i że będzie liczył się każdy głos. I chciałem przede wszystkim podziękować wszystkim Polkom i Polakom za każdy oddany na mnie głos.
Lider Koalicji Obywatelskiej wprost ze sceny poprosił również o oklaski dla swojej żony, co spotkało się z natychmiastową reakcją tłumu, który zaczął głośno skandować imię partnerki polityka hasłem „Gosia! Gosia!”.
Zwycięskie nastroje opadły jednak zaledwie po dwóch godzinach, kiedy zaczęto publikować zaktualizowane dane uwzględniające głosy z pierwszych komisji. Wyniki w formacie late poll zaprezentowano krótko po godzinie 23:00 i natychmiast odwróciły one wcześniejszą narrację, wskazując na zwycięstwo Karola Nawrockiego z poparciem 50,7 procent. Według tych samych szacunków kandydat Koalicji Obywatelskiej uzyskał już tylko 49,3 procent, co spowodowało, że liderem wyścigu nagle stał się Nawrocki, co opisywał „Super Express”.
Kiedy pojawiły się ostateczne komunikaty Państwowej Komisji Wyborczej, stało się jasne, że to Karol Nawrocki ostatecznie obejmie urząd prezydenta z rezultatem 50,89 procent głosów. Tym samym Rafał Trzaskowski przegrał tę rywalizację, zdobywając ostatecznie 49,11 procent zaufania obywateli.
Starcie Karol Nawrocki - Rafał Trzaskowski rok po II turze wyborów. Jak dziś zagłosowaliby Polacy?
Dziennik „Super Express” postanowił sprawdzić aktualne nastroje społeczne i zlecił Instytutowi Badań Pollster przygotowanie najnowszego zestawienia poparcia. Wyniki jasno pokazują, że gdyby głosowanie miało powtórzyć się w najbliższy weekend z identyczną listą kandydatów, obaj politycy otrzymaliby równe 46 procent głosów. Zaledwie 8 procent ankietowanych nie potrafiło jednoznacznie określić swoich obecnych preferencji politycznych.
Zrealizowane przez pracownię Instytut Badań Pollster pomiary preferencji odbyły się w dniach 28-29 maja 2026 roku i objęły grupę badawczą liczącą dokładnie 1057 pełnoletnich mieszkańców Polski.