Oszustwo na policjanta w Białymstoku. Seniorka straciła oszczędności życia
Dramat 79-letniej kobiety rozegrał się na początku maja 2026 roku, gdy na jej telefon stacjonarny zadzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza policji. Oszust przedstawił seniorce zmyśloną historię o rzekomej grupie przestępczej, która planuje okraść jej mieszkanie. Aby uwiarygodnić swoją legendę, przekonał kobietę, że jedynym sposobem na ocalenie oszczędności jest wzięcie udziału w tajnej policyjnej operacji. Niczego niepodejrzewająca 79-latka spakowała 30 tysięcy złotych do reklamówki i zgodnie z instrukcjami przekazała je nieznajomemu mężczyźnie na jednym z białostockich przystanków.
Sprawcy oszustwa z Białegostoku wpadli w ręce policji w Gdańsku
Gdy seniorka wróciła do domu i ochłonęła, zrozumiała, że padła ofiarą wyrafinowanego oszustwa i natychmiast powiadomiła prawdziwą policję. Sprawą zajęli się śledczy z białostockiej komendy miejskiej, którzy szybko wytypowali potencjalnych sprawców. Okazało się, że za oszustwem na seniorce z Białegostoku stoją dwaj mieszkańcy Gdańska w wieku 42 i 52 lat. Dzięki ścisłej współpracy z policjantami z Pomorza, obaj mężczyźni zostali zatrzymani w swoich miejscach zamieszkania, co było efektem precyzyjnej pracy operacyjnej. Podczas przeszukania ich domów funkcjonariusze zabezpieczyli kluczowe dowody, w tym odzież, którą sprawcy mieli na sobie w dniu przestępstwa.
Oszustom grozi do 8 lat więzienia. Usłyszeli już zarzuty
Dochodzenie wykazało, że przestępcy mieli dokładnie podzielone role. Starszy z nich, 52-latek, był odpowiedzialny za bezpośredni kontakt z ofiarą i odebranie od niej reklamówki z pieniędzmi. Jego młodszy, 42-letni wspólnik, pełnił rolę nawigatora, przekazując mu przez telefon szczegółowe instrukcje dotyczące miejsca i sposobu działania. Obaj zatrzymani w Gdańsku mężczyźni usłyszeli już zarzuty oszustwa. Zgodnie z kodeksem karnym, za to przestępstwo grozi im surowa kara, nawet do 8 lat pozbawienia wolności.
Policja ostrzega. Jak nie stać się ofiarą oszustwa na policjanta?
Ten przypadek to kolejne bolesne przypomnienie o zagrożeniu, jakim jest oszustwo metodą na policjanta. Przestępcy często działają pod presją czasu, aby ich ofiara nie miała chwili na spokojne zastanowienie się i konsultację z rodziną. Pamiętajmy, że prawdziwi policjanci nigdy nie informują telefonicznie o swoich tajnych akcjach ani pod żadnym pozorem nie proszą o przekazanie gotówki czy podanie wrażliwych danych do konta bankowego. Jeśli odbierzesz taki podejrzany telefon, najważniejsze to zachować spokój, natychmiast się rozłączyć, a następnie zweryfikować informację dzwoniąc na numer alarmowy 112. Warto również rozmawiać o tego typu zagrożeniach z bliskimi, zwłaszcza z osobami starszymi, ponieważ wiedza i czujność to najskuteczniejsza broń w walce z oszustami.
Źródło: Policja.pl