Proces Dariusza Mateckiego trwa. Polityk na ławie oskarżonych

W szczecińskim Sądzie Okręgowym ruszyła wokanda dotycząca nadużyć związanych z Funduszem Sprawiedliwości. Na ławie oskarżonych zameldował się Dariusz Matecki, polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Szczeciński Sąd Okręgowy zainaugurował w poniedziałek postępowanie karne przeciwko posłowi Prawa i Sprawiedliwości, Dariuszowi Mateckiemu oraz siedmiu innym osobom. Główną osią oskarżenia są machlojki finansowe wokół Funduszu Sprawiedliwości, w tym mechanizmy prania pieniędzy i bezprawnego pobierania dotacji.

Śledczy zbadali kulisy trzech edycji konkursowych Funduszu Sprawiedliwości. Według prokuratury procedury te ustawiono z góry pod konkretnych zwycięzców. Olbrzymie sumy miały bez problemu trafiać do dwóch wytypowanych organizacji: Fidei Defensor oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Zdrowia.

Akt oskarżenia wskazuje wprost, że publiczne środki popłynęły zupełnie innym korytem, ignorując zakładane cele dotacji. Co więcej, samemu Dariuszowi Mateckiemu śledczy udowadniają udział w procederze fikcyjnego świadczenia pracy na rzecz Lasów Państwowych.

Polityk twardo odpiera ataki, kreując się na cel nagonki o charakterze politycznym. Reprezentujący go mecenas Kacper Stukan zapewnił o gotowości do odparcia każdego zarzutu. „Na każdy z nich odpowiednio się wypowiada. Co do tak zwanych wyłudzeń z Funduszu Sprawiedliwości, tłumaczy, że te konkursy zostały zrealizowane. Co do Lasów Państwowych podkreśla, że jego praca była rzeczywista i są na to liczne dowody” – podkreślił obrońca. Matecki pojawił się na sali rozpraw punktualnie 22 czerwca.

Sytuację natychmiast wychwycił Dariusz Joński, nie szczędząc ostrych słów na platformie X. Polityk wyliczył sześć głównych paragrafów, z którymi mierzy się oskarżony. „Rusza proces hejtera Mateckiego! Szczeciński cwaniak stanie dziś przed sądem” – skwitował, precyzując, że trzy zarzuty obejmują ustawianie konkursów ministerialnych przy udziale współpracowników Zbigniewa Ziobry, w grę wchodzi bagatela 16,5 miliona złotych. Kolejny punkt to pranie prawie pół miliona złotych, a dwa ostatnie to wyciągnięcie kolejnych 500 tysięcy z Lasów Państwowych, gdzie Matecki rzekomo jedynie bywał, a nie pracował.

PIERWSZY WYWIAD po nominacji! Sobkowiak-Czarnecka NOWĄ WICEMINISTER w MON! Express Biedrzyckiej