Pożar stacji Starlink pod Grójcem. Służby w akcji, padają słowa o dywersji

2026-09-24 9:59

Ogień w naziemnej stacji Starlink w Woli Krobowskiej wywołał alarm w polskich służbach. Na miejscu działa ABW, ustalając, czy obiekt podpalono celowo. Jacek Dobrzyński apeluje o spokój i ostrzega przed dezinformacją ze strony Rosji.

Rzecznik Jacek Dobrzyński w ciemnej marynarce i krawacie. O pożarze stacji Starlink pod Grójcem przeczytasz na Eska.
Autor: Archiwum serwisu Jacek Dobrzyński, rzecznik CBA
  • Pożar stacji satelitarnej Starlink w okolicach Grójca zaalarmował służby, rodząc pytania o kontekst zdarzenia.
  • Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego sprawdza, czy doszło do celowego uszkodzenia infrastruktury ważnej m.in. dla Ukrainy.
  • Służby analizują różne hipotezy, a ich rzecznik przestrzega przed uleganiem rosyjskiej dezinformacji.

W środę, 23 września wieczorem, wybuchł pożar w Woli Krobowskiej (pow. grójecki). Ogień objął instalację naziemnej stacji komunikacji satelitarnej Starlink. Zgłoszenie wpłynęło do straży pożarnej krótko po 21:00. Na miejsce wysłano trzy wozy strażackie, pożar szybko opanowano, a w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Z informacji jako pierwszej podanej przez RMF FM wynika, że mogło dojść do celowego podpalenia rozdzielni. Ogień uszkodził także agregat prądotwórczy. Sprawą natychmiast zajęły się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Centralne Biuro Śledcze Policji.

ABW na miejscu zdarzenia. Jacek Dobrzyński o wariantach śledztwa

Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński, potwierdził udział ABW w śledztwie. Zaznaczył jednak, że na tym etapie nie należy wyciągać pochopnych wniosków co do przyczyn pojawienia się ognia.

Podobnie wypowiedział się dla Radia dla Ciebie, podkreślając, że służby traktują incydent z najwyższą powagą, unikając zarówno bagatelizowania, jak i wyolbrzymiania sytuacji.

– Do zdarzenia doszło wczoraj po godzinie 21:00. Zgłoszenie było do straŰy poŰarnej o palących się antenach internetowych, tak to nazwano. I dokładnie to teraz jest wyjaŐnianie, co było przyczyną poŰaru. Jeśli podpalenie, to jakie były motywy działania sprawcy – mówił Dobrzyński.

Rzecznik tłumaczył, żee uruchomienie kolejnych służbb po takim zdarzeniu jest standardową procedurą.

– To jest standardowe działanie. W razie poŰaru jedzie straŰ poŰarna. Później jedzie policja. Jeżeli istnieje podejrzenie, żee możee chodzić o dywersję, informowane są odpowiednie służby – wyjaśniał.

Dobrzyński potwierdził takżee obecność funkcjonariuszy ABW w Woli Krobowskiej.

– Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego są na miejscu tego zdarzenia. Analizują i weryfikują zebrane tam informacje. Badane są różne wersje. Za wcześnie jest na tym etapie mówić o szczegółach – powiedział.

Służby analizują obecnie różne hipotezy. W rozmowie z TVN24 Dobrzyński wyjaśnił, że powodem mogła być zarówno usterka instalacji elektrycznej, jak i celowe działanie z zewnątrz. Wykluczono jedynie uderzenie pioruna. Wiadomo również, że zarzewiem pożaru był agregat.

Bardziej kategorycznie wypowiedział się wicepremier i minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski. W TVN24 wprost stwierdził, że doszło do podpalenia i niewykluczone, że był to akt dywersji. Zauważył, że takie akcje są typowe dla rosyjskich operacji hybrydowych. Jak dotąd jednak nie przedstawiono żadnych dowodów na to, kto za tym stoi i z jakich pobudek działał.

– Funkcjonariusze ABW analizują i weryfikują wszelkie informacje na ten temat i dopiero po zakończeniu tych czynności będziemy mogli powiedzieć coś więcej. Czekajmy też na ustalenia policji. Policjanci są na miejscu i też pracują – podkreślił Dobrzyński.

Kluczowa infrastruktura. Internet z Polski trafia także do Ukrainy

Strategiczne znaczenie stacji wymusza na służbach najwyższą ostrożność. Krzysztof Gawkowski poinformował, że operatorem obiektu jest państwowa spółka Exatel, a sprzęt ten uczestniczy w transferze danych internetowych przez Polskę, m.in. dla Ukrainy. Z informacji RMF FM wynika, że infrastruktura w Woli Krobowskiej, wraz z podobną na Litwie (w okolicach Kowna), zapewnia zasięg sieci Starlink dla dużej części Europy Środkowo-Wschodniej. Gawkowski zapewnił, że trwają prace mające na celu przywrócenie pełnej funkcjonalności stacji.

Jacek Dobrzyński radzi nie wierzyć w fake newsy

Rzecznik służb apeluje, by powstrzymać się od przedwczesnych wniosków, dopóki śledczy nie zakończą swoich działań.

– Do każdego takiego zdarzenia podchodzimy w sposób bardzo poważny. Nie bagatelizujemy tego, ale rekomenduję spokój. Uczulam na pojawiające się w takich sytuacjach fake newsy – mówił Jacek Dobrzyński.

Szczególnie mocno ostrzegł przed informacjami, które mogą potęgować poczucie zagrożenia.

– Uczulam na tworzenie paniki. Tworzenie paniki czy fake newsów, czy takiej sytuacji zagrożenia jest na rękę Rosjanom. Spokój możee nas uratować, mówiąc kolokwialnie. Więc wszystko dokładnie wyjaśnimy – podkreślił.

To ostrzeżenie ma tym większe znaczenie, że ABW prowadzi szereg śledztw w sprawach o sabotaż i dywersję zlecanych przez rosyjskie służby. Niedawno poinformowano o powiązaniach między podpaleniami w Warszawie i Radomiu w 2024 roku a osobą powiązaną z wywiadem Rosji. Nie ma jednak pewności, czy pożar stacji Starlink wiąże się z tamtymi sprawami.

Obecnie śledczy i policjanci gromadzą i analizują dowody. Zgromadzone materiały pozwolą na ocenę, czy incydent w Woli Krobowskiej był wynikiem usterki, wandalizmu, czy może zorganizowaną akcją dywersyjną.

Poniżej galeria zdjęć: Satelity starlinki nad Polską 2020: Tak wygląda pociąg Elona Muska!

Risercz | ZIEMKIEWICZ O LIKWIDACJI TVP

ROLKI