Polacy zmieniają zdanie o obronności. Autonomia Europy ma ogromne poparcie

2026-04-12 18:33

Aż 64% Polaków popiera ideę budowy autonomii strategicznej Europy, nawet kosztem zmniejszenia zależności militarnej od USA. Tak wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster z kwietnia 2026 roku dla Portalu Obronnego. To wyraźna zmiana w postrzeganiu bezpieczeństwa kraju w kontekście polityki amerykańskiej i globalnych zagrożeń.

Wzrost poparcia dla europejskiej niezależności wojskowej

Z najnowszego badania wynika, że Polacy coraz chętniej widzą Europę jako samodzielny byt obronny. Uczestnikom zadano pytanie dotyczące poparcia dla budowy autonomii strategicznej UE, rozumianej jako wzmocnienie własnych zdolności militarnych, nawet gdyby oznaczało to mniejszą zależność od Stanów Zjednoczonych.

Odpowiedzi rozłożyły się w następujący sposób: 64 proc. badanych opowiedziało się "za", zaledwie 14 proc. było przeciwnych, a 22 proc. nie potrafiło zająć jednoznacznego stanowiska. Po odliczeniu osób niezdecydowanych, poparcie dla tej koncepcji osiąga poziom aż 82 proc., podczas gdy odsetek przeciwników wynosi 18 proc. To istotny sygnał, biorąc pod uwagę tradycyjnie silne proamerykańskie nastawienie polskiego społeczeństwa.

Jakub Graca z Instytutu Nowej Europy w komentarzu dla Portalu Obronnego zauważa, że za tym zjawiskiem stoją konkretne powody.

Autonomia strategiczna Europy zyskuje poparcie Polaków. Aż 64% badanych za autonomią kontynentu [SONDAŻ]

i

Autor: Beata Rozpędska

"Przyczyną tak wysokiego poparcia dla budowy przez Europę tzw. autonomii strategicznej (abstrahując od tego, jak ją zdefiniujemy, gdyż jest to pojęcie bardzo wzniosłe i pojemne) jest oczywiście awanturnicza i nieprzewidywalna polityka obecnego prezydenta USA. Polacy i inni Europejczycy nie są z niej zadowoleni, nie mają zaufania do administracji Trumpa i instynktownie szukają możliwości zapewnienia sobie bezpieczeństwa w oparciu o zdolności własne, czyli polskie i europejskie. Łatwo jednak wyrazić takie życzenie na poziomie ogólnym, ale gdy przyjdzie do rozmowy o szczegółach, to zaczynają się problemy".

Ekspert ocenia również, że Stary Kontynent wciąż nie posiada odpowiedniego przygotowania do pełnej niezależności strategicznej.

"Europa nie była gotowa 5 czy 10 lat temu i nadal nie jest gotowa, aby samodzielnie zapewnić sobie bezpieczeństwo. Z jednej stronysłyszymy głosy na rzecz usamodzielnienia się, a z drugiej widzimy panikę po każdej sugestii ze strony Trumpa, że USA mogłyby opuścić NATO. Jakkolwiek wydatki na cele obronne w Europie rosną i budowane są dodatkowe zdolności produkcyjne w zakresie uzbrojenia, to jednak wysiłki te nie są tak samo intensywne we wszystkich państwach NATO, nie ma niezachwianej woli politycznej na rzecz raptownego zwiększania wydatków obronnych czy budowy samodzielności strategicznej w skali całej europejskiej części NATO. Nie ma planu, w jaki sposób Europa, która jest bardzo zróżnicowana i podzielona, miałaby zastąpić wkład amerykański do Sojuszu. Autonomii strategiczna Europy jest mrzonką - nie ma i nie było bezpieczeństwa europejskiego bez USA".

Czym dokładnie jest autonomia strategiczna Europy?

Pojęcie autonomii strategicznej, promowane m.in. przez Emmanuela Macrona, oznacza zdolność Unii Europejskiej do podejmowania samodzielnych działań na arenie międzynarodowej, szczególnie w sprawach polityki zagranicznej i obronności. Nie ma to na celu wyparcia NATO, lecz stworzenie możliwości reagowania zgodnie z europejskimi interesami w sytuacjach.

W praktyce oznacza to inwestycje w unijny przemysł zbrojeniowy i rozwój wspólnych inicjatyw wojskowych, takich jak PESCO czy Europejski Fundusz Obronny, co ma uniezależnić państwa od dostawców zewnętrznych. Doświadczenia z okresu pandemii pokazały również wagę zabezpieczenia łańcuchów dostaw strategicznych komponentów.

Odpowiedzią na zmieniającą się sytuację geopolityczną i konflikt w Ukrainie jest unijny program „ReArm Europe” z 2024 roku, który ma dynamicznie zwiększyć moce produkcyjne branży obronnej. Z budżetem mogącym sięgać 800 mld euro, obejmuje on m.in. instrument pożyczkowy SAFE (150 mld euro na wspólne zakupy broni) oraz Europejski Fundusz Obronny na lata 2021-2027.

Powody zmiany nastawienia polskiego społeczeństwa

Zmiana społecznego postrzegania autonomii, dawniej traktowanej w Polsce z rezerwą, ma kilka przyczyn. Choć NATO i relacje z USA były traktowane jako główny filar bezpieczeństwa, najnowsze wydarzenia zmieniły tę perspektywę.

Strategia bezpieczeństwa USA z 2025 roku wskazuje na priorytet, jakim staje się rywalizacja w rejonie Indo-Pacyfiku, co zmusza Europę do wzięcia większej odpowiedzialności za swój los. Autonomia nie jest już jednak postrzegana jako rywal dla Sojuszu, ale jako sposób na wzmocnienie jego europejskiej części.

Polityka wewnętrzna USA koncentruje się na własnych problemach i starciu z Chinami, co utwierdza europejskich polityków w przekonaniu o konieczności samowystarczalności. Nieprzewidywalność administracji Donalda Trumpa dodatkowo przyspieszyła te dyskusje, zwłaszcza w obliczu agresji rosyjskiej.

Niedawne wypowiedzi Donalda Trumpa na temat NATO i jego krytyka w stosunku do sojuszników, wywołują kolejne obawy o stabilność relacji. 9 kwietnia, dzień po spotkaniu z sekretarzem generalnym Sojuszu, Trump opublikował kontrowersyjny wpis w serwisie Truth Social.

„Nikt z tych ludzi, łącznie z naszym, bardzo rozczarowującym, NATO, nie rozumiał niczego, dopóki nie wywarto na nich presji!!!”

Spotkanie Marka Ruttego z prezydentem USA odbyło się w atmosferze gróźb wyjścia Ameryki z NATO. Trump oskarżył sojuszników o brak pomocy w wojnie z Iranem, dodając kolejny wpis dotyczący Grenlandii.

„PAMIĘTAJCIE GRENLANDIĘ, TEN WIELKI, ŹLE ZARZĄDZANY KAWAŁEK LODU!!!”

Agencja Reutera, powołując się na anonimowego urzędnika Białego Domu, doniosła również o dyskusjach w otoczeniu Trumpa na temat wycofania części sił z Europy w związku z niezadowoleniem z postawy sojuszników w kwestii cieśniny Ormuz i Grenlandii. Z kolei "Der Spiegel" poinformował, że prezydent wystosował ultimatum dotyczące militarnego wsparcia na Bliskim Wschodzie. Według Reutera żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte, jednak sytuacja ukazuje wysoki stopień napięć transatlantyckich. W tym samym czasie "Wall Street Journal" pisał o rozważanym przesunięciu wojsk m.in. z Niemiec do Polski czy Rumunii w ramach "kary" dla państw zachodnich.

Sojusznicy muszą być gotowi na zaskakujące decyzje Donalda Trumpa

Francuski dziennik „Le Figaro” wprost pisze o bezprecedensowym kryzysie wewnątrz NATO, apelując do Europejczyków o przygotowanie się na "irracjonalne decyzje" przywódcy USA, które mogłyby skutkować drastycznymi zmianami w rozmieszczeniu sił zbrojnych. Jednym z najczarniejszych scenariuszy jest całkowite wycofanie się Amerykanów, co rodzi problemy natury finansowej i logistycznej.

Mimo tych alarmujących doniesień, źródła z kręgów wojskowych informują „Le Figaro”, że amerykańscy oficerowie nie wyrażają woli opuszczenia struktur dowódczych NATO. Jednak niepewność zachęca Rosję do testowania granic Sojuszu, na co zwracają uwagę europejskie agencje wywiadowcze.

Wyzwania i przyszłość europejskiej obrony z punktu widzenia Europy

Eksperci ostrzegają, że droga do obronnej niezależności będzie trudna i kosztowna. Jednak ogłoszony przez Brukselę plan działania do 2030 r. zakłada wzmocnienie rynku wewnętrznego i stworzenie nowych inicjatyw ochronnych. Wyniki sondażu Pollster sugerują, że społeczeństwa są gotowe zaakceptować te zmiany w obliczu zmiany podejścia USA do polityki globalnej i rosnących problemów wewnętrznych w samych Stanach.

Sondaż został przeprowadzony na grupie 1011 pełnoletnich mieszkańców Polski metodą CAWI w dniach 2-3 kwietnia 2026 r., z marginesem błędu około 3 proc.

Andrew A. Michta - Warsaw Security Forum