Spis treści
- Remisowy wynik z Nigerią nie zadowala Jana Tomaszewskiego, który dostrzega w kadrze potężny bałagan i wytyka selekcjonerowi brak kontroli.
- Były reprezentant krytykuje rozdawanie powołań na wyrost, co jego zdaniem obniża prestiż gry w kadrze, i punktuje zaskakującą nieskuteczność Roberta Lewandowskiego.
- Słynny golkiper przedstawił Janowi Urbanowi kilka kluczowych wskazówek, które mogą zapobiec blamażowi w jesiennych starciach.
Tomaszewski punktuje Urbana po meczach z Ukrainą i Nigerią
Zdaniem Jana Tomaszewskiego ostatnie sprawdziany z Ukrainą (porażka 0:2) oraz Nigerią (remis 2:2) dobitnie obnażyły wszelkie mankamenty Biało-Czerwonych. Słynny bramkarz jest przerażony postawą formacji defensywnej. Zauważa, że w zaledwie pięciu ostatnich potyczkach Polacy pozwolili rywalom na strzelenie aż dziesięciu goli.
Przeczytaj także: Przemysław Wiśniewski ratuje Biało-Czerwonych! Remis w ostatniej akcji meczu
- Trener nie panuje nad drużyną od pięciu spotkań. W pięciu meczach straciliśmy dziesięć goli, grając z drużynami, powiedzmy, przeciętnymi -
Legendarny piłkarz odniósł się do tego w rozmowie z "Super Expressem".
Tomaszewski nie zostawił też suchej nitki na sposobie dobierania piłkarzy przez Jana Urbana. Według niego wprowadzanie młodych zawodników na kilka końcowych minut spotkania nie ma żadnego sensu i odbiera znaczenie występom w narodowej drużynie. Argumenty selekcjonera nazwał po prostu "kpinami". Podkreślił, że silne reprezentacje mają już wyselekcjonowane składy, a mecze towarzyskie służą im wyłącznie jako szlif przed poważnymi turniejami.
Zobacz też: Kacper Potulski z golem przeciwko Nigerii na PGE Narodowym. Rodzina pękała z dumy na trybunach
- Jak zawodnik jest tylko szybki, a nic nie daje na razie drużynie, no to za moich czasów pan Kazimierz Górski by powiedział, że tacy pracują na poczcie i roznoszą telegramy. Mamy pięciu debiutantów. Jest dewaluacja koszulki z białym orłem, bo żeby być reprezentantem Polski, trzeba na to zasłużyć -
Wścieka się były bramkarz.
Nieskuteczność Lewandowskiego. Co dalej z kapitanem?
W swojej analizie Tomaszewski zwrócił także uwagę na gorszą formę Roberta Lewandowskiego. Zauważył, że w minionych starciach snajper miał "pusty przebieg" i zmarnował dwie wyborne okazje do zdobycia gola, co w jego przypadku jest rzadkością. Według byłego golkipera ta niemoc napastnika może być efektem ogólnego bałaganu na boisku i braku konkretnego planu taktycznego w reprezentacji.
- Po raz pierwszy widziałem, że Robert po prostu nie wykorzystuje tych sytuacji. Miał dwie "stówy" i trafił w bramkarza. To mu się nie zdarzało -
Ocenia ekspert.
Jako główny problem Tomaszewski wskazuje jednak brak właściwego porozumienia między trenerem a liderem kadry. Jest oburzony tym, że Jan Urban otwarcie mówi w mediach o braku pewności co do dalszych występów Lewandowskiego z orzełkiem na piersi.
- Jak trener może powiedzieć, że on nie wie, czy Robert będzie grał, czy nie będzie grał? To po co on jest trenerem? On musi to wiedzieć, na kogo ma postawić -
Zastanawia się 78-latek.
Co musi zmienić Jan Urban? Rady od byłego bramkarza
Choć Tomaszewski nie szczędził gorzkich słów, postanowił wskazać selekcjonerowi trzy najważniejsze działania. Jego zdaniem Jan Urban musi je natychmiast wcielić w życie, by uniknąć katastrofy podczas jesiennych starć w Lidze Narodów.
- Po pierwsze wybrać ścisłą kadrę 16-20 zawodników i na nich budować zespół, kończąc z masowym powoływaniem debiutantów. Po drugie zdecydować się na grę dwoma defensywnymi pomocnikami, by ustabilizować grę obronną. Najpierw, żeby wygrać każdy mecz, trzeba go najpierw zremisować. I wreszcie po trzecie: dokonywać sensownych zmian w trakcie meczu, testując zawodników na pozycjach, które wymagają wzmocnienia, a nie tylko po to, by zaliczyć kolejne debiuty -
Wymienia.
Legenda polskiej piłki nie pozostawia złudzeń. Głównym celem ma być powrót do dywizji A Ligi Narodów, a w przypadku niepowodzenia sztab szkoleniowy musi ponieść tego konsekwencje.
- Trener już raz nas zawiódł. Nie jesteśmy na finałach Mistrzostw Świata. Jeśli drugi raz się to powtórzy i nie awansujemy do grupy A, to trzeba coś z tym fantem zrobić -
Podsumowuje Jan Tomaszewski.
