Zbigniew Boniek po remisie Polski z Nigerią. "Mamy piłkarzy, nie mamy drużyny"

2026-06-04 13:51

Uratowany remis 2:2 z reprezentacją Nigerii po mocnym uderzeniu Przemysława Wiśniewskiego pozwolił Polakom na uniknięcie fali krytyki. Wynik ten jednak nie uciszył Zbigniewa Bońka, który szczerze ocenił grę kadry. Były szef PZPN dostrzega indywidualny talent, ale nie widzi spójnego zespołu. Podzielił się swoimi spostrzeżeniami w wywiadzie dla Romana Kołtonia na kanale "Prawda Futbolu".

Tak zmieniał się Zbigniew Boniek

i

Autor: MARCIN GADOMSKI/Super Express

Ocena Bońka po meczu z Nigerią

Według opinii legendy polskiego futbolu, nasza drużyna narodowa pragnęła zamknąć czerwcowe zgrupowanie dobrym rezultatem, aby wyciszyć negatywne emocje po wcześniejszych słabszych występach, szczególnie po rozczarowującym spotkaniu z Ukrainą we Wrocławiu. „Zibi” wprost stwierdził, że zależało nam na zdobyciu choć odrobiny spokoju i zwycięstwie za wszelką cenę.

Boniek trafnie zauważył, że rywalizowaliśmy z głęboko rezerwowym składem rywali, określając ich mianem „drużyny B albo C reprezentacji Nigerii”. W ekipie przeciwników zabrakło czołowych zawodników, w tym Lookmana i Osimhena. Zestawił to z potencjalnym brakiem w naszej kadrze takich piłkarzy jak Lewandowski, Kamiński czy Zieliński. Zwrócił jednak uwagę na poprawę gry w stosunku do starcia z Ukrainą. Zasugerował, że Jan Urban, chcąc grać na wynik, wystawił silny skład i nie dokonywał zmian w przerwie. Miało to służyć wygranej za wszelką cenę i zapewnieniu kadrze odrobiny spokoju przed kolejnymi wyzwaniami.

Brak awansu na mundial. Co z awansem na Euro?

Były prezes PZPN nie traci wiary w umiejętności poszczególnych graczy, ale zaznacza, że wciąż brakuje nam zgranej ekipy spełniającej pokładane w niej nadzieje. Przyznał otwarcie: „Mamy piłkarzy, ale nie mamy drużyny takiej, jakiej byśmy oczekiwali”. Wobec braku awansu na zbliżające się mistrzostwa świata, Boniek z pewnym dystansem patrzy w przyszłość, zastanawiając się, czy uda nam się zakwalifikować na mistrzostwa Europy za dwa lata.

Okazja do poprawy wizerunku nie nastąpi szybko. Polacy nie wystąpią na mundialu organizowanym za oceanem, a kolejne spotkania rozegrają dopiero na jesieni, rywalizując w dywizji B Ligi Narodów UEFA. Naszymi przeciwnikami będą reprezentacje Bośni i Hercegowiny, Rumunii oraz Szwecji. Pierwsze mecze w tych rozgrywkach odbędą się podczas wrześniowego zgrupowania kadry.