Spis treści
W trakcie wywiadu udzielonego w formacie „Poranny ring” parlamentarzysta Prawa i Sprawiedliwości skomentował ataki wymierzone w Karola Nawrockiego. Zaczęło się od debaty na temat koni należących do głowy państwa oraz wydatków na ich utrzymanie. Piotr Król ocenił, że uderzanie w prezydenta stanowi część większej operacji politycznej, która celuje bezpośrednio w polityków związanych z prawicą.
Działacz ugrupowania opozycyjnego nie skupił się wyłącznie na recenzowaniu posunięć Donalda Tuska oraz jego najbliższych współpracowników. W pewnej chwili zdecydował się na otwartą krytykę osób głosujących na partie tworzące obecną większość sejmową.
„Część tej czy znacząca część wyborców tej ośmioosobowej koalicji tak bardzo uwierzyła w swoją własną propagandę” – powiedział Piotr Król podczas transmisji „Porannego ringu”.
Przedstawiciel PiS tłumaczył, że głęboka awersja wobec Karola Nawrockiego powoduje absurdalne sytuacje. Jego zdaniem polityczni oponenci będą doszukiwać się pretekstów do uderzenia niemal w każdej aktywności podejmowanej przez prezydenta.
Piotr Król o atakach na prezydenta Karola Nawrockiego. Poseł przewiduje kolejne uderzenia rządu
Gość programu skomentował także zagraniczne wizyty Karola Nawrockiego, przypominając między innymi o jego spotkaniu z popularnym filipińskim pięściarzem. Według posła nawet te inicjatywy, które ewidentnie promują Polskę na świecie, spotkają się z ostrzałem ze strony sympatyków obecnej władzy.
„Spodziewam się, że opinie, prawda, wyborców czy obecnej koalicji w Polsce ośmiogwiazdkowej będą krytyczne i będą coś tam wymyślać” – prognozował polityk reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość.
Król zaznaczył jednocześnie, że takie zagraniczne działania prezydenta budują jego pozytywny wizerunek na arenie międzynarodowej. Uważa on, że polityczni konkurenci Karola Nawrockiego po prostu nie potrafią lub nie chcą tego faktu docenić.
W trakcie dyskusji poruszono również kwestię ciągłych konfliktów i osobistych utarczek między głównymi siłami na polskiej scenie politycznej. Dziennikarz prowadzący rozmowę zasugerował, że obywatele mogą być już mocno znużeni takim stylem uprawiania polityki, pytając jednocześnie, czy ignorowanie prowokacji nie byłoby rozsądniejszą strategią.
Wcześniej parlamentarzysta przyznał rację, że zgoda narodowa jest konieczna, w szczególności w tematach związanych z obronnością i bezpieczeństwem kraju. Mimo to cały czas stanowczo osłaniał prezydenta Nawrockiego przed atakami formułowanymi przez obóz rządzący.
„Część tych ludzi po prostu nie przyjmuje do wiadomości, nie jest w stanie się pogodzić z tym” – argumentował Piotr Król, odnosząc się do zachowania polityków koalicji wobec wyboru głowy państwa.
Zwrócił on również uwagę na fakt, że wyniki demokratycznych procesów wyborczych muszą być bezwzględnie szanowane. Poseł podkreślił, że osobiste sympatie polityczne nie mogą podważać decyzji podjętej przez większość społeczeństwa.
„No to demokracja nie polega na tym, że ja się z demokracją zgadzam, jak wybrali kogoś, kogo ja lubię, a jak wybiorą kogoś innego to ja już tej demokracji nie lubię i mogę sobie tutaj kpiny urządzać” – skwitował polityk na zakończenie wątku.