Parlament już po raz drugi próbuje wyłonić następcę Karola Nawrockiego, który w sierpniu minionego roku został powołany na urząd prezydenta. Wcześniejsze głosowanie zakończyło się fiaskiem w listopadzie ubiegłego roku, gdy posłowie w Sejmie nie zaakceptowali kandydatury dr. hab. Karola Polejowskiego.
Przepisy regulujące funkcjonowanie placówki jasno określają, że szefa tej instytucji powołuje i odwołuje niższa izba parlamentu zwykłą większością głosów, ale wymaga to bezwzględnej akceptacji Senatu. Kandydat wysuwany jest przez Kolegium IPN spośród osób nienależących do tego gremium, a wybrany prezes pełni swoją funkcję przez pięcioletnią kadencję.
Podczas czwartkowego spotkania z parlamentarzystami kandydat starał się nakreślić swoją wizję zarządzania placówką. „- Nie jestem człowiekiem, który - gdybym został prezesem - będzie robił rewolucję w Instytucie Pamięci Narodowej. Jestem człowiekiem, który woli ewolucję, woli drobnymi krokami zmieniać instytucję -” zapewnił w czwartek (6 sierpnia) w Senacie Szpytma. Jego deklaracje dotyczące zachowania ciągłości i spokoju w urzędzie ostatecznie nie przekonały senackiej większości.
Mateusz Szpytma odrzucony przez Senat. Kariera kandydata na szefa IPN
Z odrzuconym w głosowaniu kandydatem Instytut Pamięci Narodowej współpracuje nieprzerwanie od 2000 roku. Dokładnie dekadę temu Mateusz Szpytma objął fotel wiceprezesa tej państwowej instytucji, gdy jej głównym szefem został mianowany Jarosław Szarek. W jego dotychczasowej karierze znalazły się także stanowiska eksperckie w krakowskiej Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz posady asystenta i wicedyrektora w sekretariacie prezesa Janusza Kurtyki. Przez dwa lata, od 2015 do 2016 roku, z powodzeniem zarządzał Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej. Naukowiec opublikował wiele prac badawczych traktujących o losach ludności żydowskiej ukrywanej przez Polaków w czasach niemieckiej okupacji, a dodatkowo intensywnie analizował i opisywał powojenną historię rodzimego ruchu ludowego.