Mateusz Morawiecki grilluje i buduje nowe zaplecze. Rozłamowcy z PiS ruszają z własną inicjatywą

Były premier Mateusz Morawiecki nie czeka na jesień. Zamiast standardowych partyjnych zjazdów, zorganizował plenerowe spotkanie dla swoich sympatyków. Warszawski festyn z grillem w tle stał się okazją do integracji środowiska „rozłamowców” z Prawa i Sprawiedliwości. To wyraźny sygnał, że polityk zamierza budować własną siłę na prawicy, niezależnie od struktur na Nowogrodzkiej.

  • Mateusz Morawiecki zaprosił zwolenników na plenerowe wydarzenie, co wyraźnie wskazuje na chęć kreowania nowej siły politycznej, działającej obok oficjalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości.
  • W spotkaniu wzięli udział m.in. byli członkowie PiS, którzy po głośnym ultimatum Jarosława Kaczyńskiego musieli opuścić szeregi partii. Dyskutowali o niezrealizowanych nadziejach na funkcjonowanie jako tzw. drugie płuco prawicy.
  • Inicjatywa, nazwana „grillem idei”, miała dość luźny format, lecz w rzeczywistości stanowi fundament pod rozwój stowarzyszenia Rozwój Plus. Obecność przedstawicieli różnych środowisk politycznych sugeruje plany stworzenia znacznie szerszego bloku.

Były szef rządu postawił na nietypową formę inauguracji politycznego sezonu. Mateusz Morawiecki zainicjował prekampanię parlamentarną, zapraszając na festyn z grillem. W wydarzeniu uczestniczyli jego wierni sympatycy oraz politycy niedawno wykluczeni z Prawa i Sprawiedliwości. W swobodnej atmosferze omawiano nowe wizje dla prawicy i dystrybuowano materiały promujące rodzący się ruch. Uwaga skupiła się również na liście zaproszonych gości.

Mateusz Morawiecki pojawił się przed zebranymi w casualowym wydaniu. Ubrany w białą koszulę, dżinsy i sportowe obuwie, wywołał aplauz kilkusetosobowego tłumu, który powitał go głośnymi okrzykami. W swoim wystąpieniu akcentował wagę odwagi i wielkich aspiracji w procesie budowania pomyślności państwa.

Sonda
Czy nowa formacja Mateusza Morawieckiego ma szansę odnieść sukces?

– Czuję dumę, kiedy widzi ludzi targanych niepohamowaną ambicją – mówił. – Polska wtedy odnosiła sukces, kiedy była odważna – dodał.

Lipcowe spotkanie na warszawskiej Pradze nie było postrzegane jedynie jako zlot stowarzyszenia. Eksperci odebrali ten ruch jako faktyczny start nowego ugrupowania na polskiej scenie politycznej.

Mateusz Morawiecki zaprasza na piknik polityczny

Organizatorzy zdecydowali się na dziedziniec teatru Mała Warszawa. To to samo miejsce, gdzie swój wieczór wyborczy organizował wcześniej Karol Nawrocki. Mimo doskwierającego upału, teren szczelnie wypełnił się zwolennikami Mateusza Morawieckiego.

Start stowarzyszenia Rozwój Plus pokazał spore możliwości finansowe organizatorów. Chętni mogli kupić koszulki z nowym logo wycenione na 100 zł, a darmowo udostępniano materiały analityczne o demografii i sytuacji na granicach. Oczywiście nie zabrakło również darmowego poczęstunku ze stoisk grillowych.

Festyn odbywał się w piątek, co szybko wywołało krytykę ze strony twardego jądra PiS, przypominającego o religijnym obowiązku postu. Stowarzyszenie błyskawicznie ucięło spekulacje, oświadczając, że Diecezja Warszawsko-Praska udzieliła zgody na spożywanie dań mięsnych podczas tego wydarzenia.

Rozłamowcy uderzają w Nowogrodzką

Otoczenie Morawieckiego konsekwentnie używało określenia „grill idei”, akcentując otwartość na dyskusję. Głos zabrał m.in. Ryszard Terlecki, który aktualnie mocno angażuje się w nowy projekt polityczny.

– Przez chwilę mieliśmy szansę być drugim płucem i skrzydłem w PiS i to się nie udało. Pojawiło się ultimatum, do którego namówili prezesa "maślarze" i mamy tego efekty – ocenił. Dodał, że choć festyn nie jest jeszcze formalnym początkiem kampanii, ta rozpocznie się jesienią.

Grzegorz Puda komentuje plany byłego premiera

– Chcieliśmy się spotkać z tymi, którzy są przekonani do naszych tez, ale też z tymi, którzy z nami się nie zgadzają. Na razie grillujemy, zobaczymy, co z tego wyjdzie. Na razie rozmawiamy o sprawach parlamentarnych, a nie własnej partii – powiedział Grzegorz Puda ze stowarzyszenia Rozwój Plus.

Z kolei Piotr Müller, dawniej pełniący funkcję rzecznika gabinetu Mateusza Morawieckiego, stanowczo zaprzeczył doniesieniom, jakoby rozłamowcy knuli własne plany już od wiosny. Były europoseł uznał takie głosy za wyssane z palca. Przypomniał również, że wiosną liderzy partii zgodnie deklarowali współpracę w ramach szerokiego obozu, a Rozwój Plus miał być po prostu jednym z jego elementów. Dodał jednocześnie, że niedawne konflikty doprowadziły do – jego zdaniem niesłusznego – wyrzucenia części działaczy z partii.

Rafał Bochenek odpowiada na inicjatywę Morawieckiego

Centrala Prawa i Sprawiedliwości zignorowała wydarzenie. Po ostatnim przed wakacjami posiedzeniu Sejmu działacze z Nowogrodzkiej udali się na urlopy. Krótki komentarz w tej sprawie wydał jedynie Rafał Bochenek w ostatnich dniach lipca.

– Jedni grillują, inni pracują. Mamy plan, mamy strategię, obieramy kurs i idziemy do przodu – stwierdził.

Warto odnotować, że Mateusz Morawiecki zrezygnował z uczestnictwa w piątkowych głosowaniach, aby dopiąć szczegóły wydarzenia. Inni parlamentarzyści związani z Rozwojem Plus zjawili się na Pradze po opuszczeniu sali plenarnej.

Impreza przyciągnęła nie tylko polityków blisko związanych z byłym premierem, ale także postacie z różnych biegunów sceny politycznej. W debacie o prawicy uczestniczyli m.in. Bronisław Wildstein, dawny szef Sejmu Marek Jurek, polityk związany niegdyś z Ruchem Narodowym Robert Winnicki oraz przez lata obecny w PO Bogusław Sonik.

Na pikniku wypatrzono również Marcina Józefaciuka (byłego posła KO) oraz wieloletnią znajomą Jarosława Kaczyńskiego, Janinę Goss, która niedawno również rozstała się z PiS. Mimo zróżnicowanego towarzystwa, większość zgromadzonych stanowiły osoby powiązane w przeszłości z obozem władzy z czasów rządów Morawieckiego.

W naszej galerii zobaczysz, jak wyglądał grill Mateusza Morawieckiego:

Otoka-Frąckiewicz OSTRO: SEKTA KACZYŃSKIEGO WALCZY O PRZETRWANIE I KASĘ