Odwołanie Aleksandra Miszalskiego w niedawnym referendum postawiło Koalicję Obywatelską w niezwykle trudnym położeniu politycznym. Władze ugrupowania muszą teraz błyskawicznie wytypować pretendenta, który nie tylko powalczy o zwycięstwo w mieście, ale też skutecznie odetnie się od wizerunkowej porażki swojego poprzednika.
Kandydat KO na prezydenta Krakowa. W grze politycy i profesorowie
Ostatnie godziny przyniosły falę spekulacji na temat potencjalnego startu Rafała Sonika, który miałby połączyć siły obu koalicyjnych ugrupowań. Z naszych ustaleń wynika bezsprzecznie, że znany biznesmen i triumfator rajdu Dakar faktycznie otrzymał taką ofertę, jednak odmówił wejścia do wielkiej polityki, mimo że jego nazwisko wciąż krąży w przestrzeni publicznej.
Osoba z bliskiego otoczenia władz partii rzuca w tej sprawie nieco więcej światła. „To wyglądało raczej na sprawdzanie nazwiska, badanie reakcji opinii publicznej i być może element gry wewnętrznej niż na zamkniętą decyzję” – zdradza nasz informator, choć sam przedsiębiorca wydawał się analitykom idealnym celem na etapie planowania strategii wyborczej.
Jeden z działaczy Koalicji Obywatelskiej wprost wytyka słabe punkty tego pomysłu. „Już widzę, jak opozycja gra hasłem; zamiast hotelarza proponują Wam dewelopera” – ocenia partyjny polityk, nawiązując do faktu, że Aleksander Miszalski zarządzał krakowskimi hostelami, podczas gdy Rafał Sonik inwestuje w kamienice i rynek nieruchomości.
Decyzyjność w sprawie wyborów całkowicie przejęła centrala Platformy Obywatelskiej w Warszawie. Władze partii osobiście weryfikują potencjał kandydatów, zlecają szczegółowe badania i analizują odporność poszczególnych osób na brutalne ataki ze strony politycznej konkurencji. Lokalne struktury z Małopolski zostały całkowicie zmarginalizowane, co potwierdza nasz rozmówca. „Po referendum w Warszawie jest przekonanie, że lokalna PO nie może sama wybrać kandydata, bo to właśnie lokalne środowisko ponosi polityczną odpowiedzialność za katastrofę Miszalskiego” – relacjonuje anonimowy informator.
Właśnie z tego powodu coraz poważniej dyskutuje się o wystawieniu osoby całkowicie niezwiązanej z partyjnymi układami. Liderzy szukają kogoś ze świata nauki, biznesu lub uznanego eksperta cieszącego się dużym autorytetem społecznym. W tych poszukiwaniach chętnie uczestniczy również Polskie Stronnictwo Ludowe, któremu bardzo odpowiada wariant profesorski.
Nasze źródła potwierdzają, że w wewnętrznych rozmowach Koalicji Obywatelskiej pojawiło się nazwisko rektora Politechniki Krakowskiej, profesora Andrzeja Szaraty. Taki ruch pozwoliłby zaprezentować wyborcom sprawnego menedżera, który pragnie realnie zarządzać miastem po kryzysie związanym z odwołaniem poprzednika, a nie toczyć polityczne wojny.
Kolejnym cenionym naukowcem na giełdzie nazwisk jest profesor Jerzy Lis, pełniący funkcję rektora Akademii Górniczo-Hutniczej. Potencjalny start profesora jednej z najbardziej prestiżowych uczelni technicznych w kraju gwarantowałby silne poparcie krakowskiego środowiska akademickiego. Wystawienie tej kandydatury pokazałoby również chęć wzniesienia się ponad lokalne podziały wewnątrz samej Platformy.
Działacze z Warszawy badali również szanse byłego prorektora Uniwersytetu Jagiellońskiego do spraw Collegium Medicum. Profesor Tomasz Grodzicki nie pozostawił jednak złudzeń władzom formacji i szybko odciął się od medialnych spekulacji dotyczących ewentualnej walki o najważniejszy urząd w mieście.
Bezpieczną, choć mocno partyjną alternatywą pozostaje start obecnej senator Moniki Piątkowskiej. Parlamentarzystka cieszy się sporą rozpoznawalnością i ma za sobą niedawne zwycięstwo w wyborach uzupełniających, co daje jej silny mandat społeczny. Centrala obawia się jednak, że nominowanie osoby z własnego zaplecza politycznego od razu przypomni wyborcom o błędach odwołanego prezydenta.
Przedterminowe wybory w Krakowie
Ugrupowanie Donalda Tuska ma coraz mniej czasu na podjęcie ostatecznych kroków. Konkurenci polityczni dawno ruszyli z działaniem i oficjalnie zaprezentowali swoich kandydatów. Prawo i Sprawiedliwość reprezentuje Michał Drewnicki, Konfederację Bartosz Bocheńczak, a partię Razem Aleksandra Owca. Na horyzoncie pojawiają się kolejne komitety, a w tle wciąż czuwa Łukasz Gibała, który pozostaje silnym faworytem i uważnie obserwuje manewry Koalicji Obywatelskiej.