Ksiądz „na telefon”. Parlament podjął kontrowersyjną decyzję

2026-08-25 20:41

Politycy otrzymają możliwość skorzystania ze wsparcia duchowego przez specjalny numer kontaktowy. Duchowny nie będzie jednak miał biura w budynku parlamentu. Rozmowy będą dotyczyć prywatnych rozterek, a cała koncepcja wywołała ożywioną dyskusję, bo początkowy projekt zakładał większe zaangażowanie religijne.

Ksiądz
Autor: Strong Pictures/ Shutterstock
  • Wprowadzenie usługi duchownego „na telefon” dla duńskich polityków wywołało polityczną debatę w tym świeckim kraju.
  • Odrzucono pomysł stałego kapelana w parlamencie, a w zamian politycy uzyskają dostęp do prywatnych rozmów z księdzem jako kompromisowe rozwiązanie.
  • Dowiedz się, dlaczego ta niespodziewana decyzja budzi sprzeciw i jakie może mieć znaczenie dla świeckości duńskiego życia publicznego.

Prezydium Folketingu podjęło we wtorek zaskakującą decyzję dla polityków w Danii. Zdecydowano, że parlamentarzyści będą mogli korzystać z duchowego wsparcia zapewnianego przez Kościół Ewangelicko-Luterański. Nie zdecydowano się jednak na stałego kapelana z gabinetem w gmachu parlamentu. W zamian wprowadzono funkcję księdza „na telefon”, z którym można będzie się umówić na rozmowę.

Jak ustalono z biskupem Kopenhagi, zainteresowani będą mogli dzwonić pod wybrany numer i organizować spotkania z duchownym w dowolnym miejscu. Tematyką rozmów mają być głównie sprawy osobiste i egzystencjalne rozterki polityków.

Ksiądz „na telefon” dla parlamentarzystów. Tak ma to działać

Zrezygnowano z przydzielenia duchownemu stałego biura w Folketingu, a pomoc parlamentarzystom będzie po prostu częścią jego zwykłej posługi. Jest to efekt kompromisu, ponieważ wcześniejsza koncepcja zakładała o wiele mocniejszą obecność reprezentanta Kościoła w strukturach parlamentarnych.

Rozpatrywano początkowo oddelegowanie księdza bezpośrednio do pracy w budynku Folketingu. Ten projekt nie zyskał jednak wystarczającego poparcia, głównie z powodu sprzeciwu części polityków. Zdecydowano więc na elastyczniejsze rozwiązanie polegające na możliwości telefonicznego kontaktu i organizowaniu indywidualnych spotkań z duchownym.

Kontrowersje wokół tej decyzji wiążą się również z faktem, że Dania kładzie silny nacisk na świeckość życia publicznego. Sama idea zapewnienia politykom opieki duchowej wywołała szeroką dyskusję w społeczeństwie.

Politycy potrzebują rozmów o „żalu i przebaczeniu”?

Inicjatorką tego rozwiązania była Ida Auken, członkini Folketingu i obecna minister zdrowia oraz wyznań z ramienia socjaldemokratów. Przekonywała ona, że politycy mogą mieć wyjątkową potrzebę omówienia z księdzem trudnych kwestii, takich jak chociażby żal i przebaczenie.

Auken z zadowoleniem przyjęła wtorkową decyzję prezydium. W opublikowanym wideo entuzjastycznie nazwała ją „zwycięstwem”. Jednakże to wystąpienie spotkało się z krytyką, nawet wśród jej własnego ugrupowania politycznego.

Z informacji przekazanych przez Polską Agencję Prasową wynika, że część działaczy opuściła partię w geście protestu. Zwracali oni uwagę, że to związki zawodowe, a nie rady parafialne, odegrały kluczową rolę w rozwoju duńskiej demokracji. Dyskusja o księdzu dla polityków stała się więc pretekstem do szerszej debaty wykraczającej poza samą opiekę duchową.

Kościół w Danii. Należy do niego większość społeczeństwa

Duński Kościół Ewangelicko-Luterański, znany też jako Kościół Danii lub Duński Kościół Narodowy, oficjalnie zrzesza około 70 procent mieszkańców kraju. Jednakże, jak zauważa PAP, Duńczycy bardzo rzadko biorą udział w nabożeństwach i obrzędach religijnych.

To właśnie kontrast pomiędzy silną, formalną pozycją Kościoła a laickim charakterem duńskiego życia publicznego spowodował tak duże poruszenie. Przyjęty ostatecznie model stanowi kompromis – duchowny będzie dostępny dla tych, którzy tego potrzebują, ale nie będzie na stałe obecny w korytarzach Folketingu.

QUIZ. W którym województwie urodził się ten znany polski polityk?
Pytanie 1 z 10
Zaczynamy od prezydenta. W którym województwie urodził się Karol Nawrocki?
Express Biedrzyckiej | "Nikt już w to NIE UWIERZY". Prof. Matczak BEZLITOŚNIE o hipokryzji Tuska i błędzie z Berkiem

Rolki