Spis treści
- Ukrainą wstrząsnęła afera korupcyjna: rozbito siatkę przestępczą, która defraudowała zagraniczne wsparcie finansowe.
- Procederem miał kierować były sekretarz stanu MSZ. Wyłudzono ponad 37 milionów hrywien, używając do tego fałszywych kontraktów.
- Darczyńcy wpłacali środki z myślą o pomocy ogarniętemu wojną państwu, a te lądowały w prywatnych kieszeniach ukraińskich urzędników.
- Trwa śledztwo, które wyjaśnia kulisy oszustwa i przyszłość oskarżonych dyplomatów.
Zarówno Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU), jak i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna oficjalnie potwierdziły zlikwidowanie grupy podejrzanej o kradzież funduszy pomocowych. Środki te miały wesprzeć Ukrainę w walce z pełnowymiarową inwazją Federacji Rosyjskiej.
Według ustaleń śledczych, głównym organizatorem całego procederu był były sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, sprawujący ten urząd od 2020 do 2024 roku.
Zagraniczni darczyńcy wpłacali pieniądze, by wspierać Ukrainę
Zorganizowana grupa miała zachęcać zagranicznych ofiarodawców oraz personel placówek dyplomatycznych do przekazywania środków na konto specjalnej organizacji pozarządowej, nad którą w pełni panowali.
Deklarowanym celem było niesienie pomocy Ukrainie. Zgodnie z analizą NABU, zgromadzone finanse zyskały status środków budżetowych w ramach specjalnego funduszu ministerstwa.
Ukraińscy śledczy nie podali do publicznej wiadomości personaliów podejrzanego. Mimo to, portal Hromadske zaznaczył, że w analizowanym czasie funkcję tę sprawował Ołeksandr Bankow.
Wyłudzono ponad 37 milionów hrywien na fikcyjnych umowach
Gromadzone na kontach fundacji fundusze wędrowały później do spółek i przedsiębiorców powiązanych z grupą. Następnie zamieniano je na żywą gotówkę w tzw. centrach konwersyjnych.
Śledczy udowadniają, że rozkradzione w ten sposób pieniądze trafiały na prywatne wydatki. Dla uśpienia czujności kontrolerów, oszuści fałszowali dokumentację i fabrykowali umowy grantowe, co miało uwiarygodnić działanie fundacji.
W efekcie wyprano w ten sposób kwotę przekraczającą 37 milionów hrywien, co w okresie procederu równało się sumie około 1,28 miliona dolarów amerykańskich.
Były sekretarz stanu w MSZ Ukrainy i inni dyplomaci w kręgu podejrzeń
Zarzuty objęły nie tylko byłego sekretarza stanu w resorcie dyplomacji, ale także szefa jego dawnego gabinetu, wciąż aktywnego zawodowo, byłego doradcę szefa MSZ oraz główną księgową prowadzonej przez nich fundacji.
Cała grupa odpowie za oszustwa i pranie brudnych pieniędzy.
Ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało komunikat, w którym potępia korupcję i łamanie prawa. Resort podkreślił, że afera ujrzała światło dzienne dzięki audytom wewnętrznym i ścisłej kooperacji ze służbami, zapewniając o dalszej współpracy w toku śledztwa.
Poniżej galeria zdjęć: Prezydent Karol Nawrocki odebrał Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełeńskiemu