Resort obrony narodowej tworzy obecnie tak zwaną „ustawę przedwojenną”, która ma znacząco poprawić system obrony państwa i kompleksowo przygotować Polskę na ewentualne starcie zbrojne. Szef resortu Władysław Kosiniak-Kamysz zaznacza, że są to niezbędne kroki prewencyjne wymuszone obecnymi zagrożeniami, głównie z powodu trwającej inwazji rosyjskiej. Projekt nowych regulacji ma na celu między innymi ułatwienie współpracy sił zbrojnych z innymi służbami państwowymi. Zakłada także lepsze przygotowanie samej administracji oraz głębokie modyfikacje w zakresie szkoleń obronnych.
Władysław Kosiniak-Kamysz mówi o rzymskiej maksymie
Rosyjskie wojska systematycznie pustoszą terytorium Ukrainy, a według analityków, Kreml może się wkrótce zdecydować na eskalację napięć z państwami sojuszu NATO. Władysław Kosiniak-Kamysz w rozmowie z „Super Expressem” powołał się na znane starożytne porzekadło, mówiące o tym, że kto pragnie pokoju, musi szykować się do wojny. Wicepremier zaznaczył, że dokładnie takie zadanie spoczywa na barkach każdego odpowiedzialnego gabinetu. Szef MON uważa, że państwo musi być przygotowane na najgorsze, aby w chwili próby mogło zareagować sprawnie i skutecznie, dbając przy tym o los wszystkich obywateli.
Wicepremier podkreślił jednocześnie, że w tych słowach wcale nie chodzi o wywoływanie paniki w społeczeństwie. Przedstawiciel rządu zapewnia, że celem jest uchwalenie regulacji, które docelowo nigdy nie będą musiały zostać uruchomione. Jednak, jak zaznaczył, warto posiadać takie instrumenty prawne na wypadek nagłej konieczności.
Nowa ustawa obronna trafi do Sejmu
Obecnie trwają zaawansowane procedury nad dokumentem, który ma dostosować kraj do ewentualności działań zbrojnych. W ciągu nadchodzących tygodni gotowy projekt powinien zostać przekazany do prac sejmowych. Władysław Kosiniak-Kamysz wyjaśnia, co dokładnie ulegnie zmianie. Zmodyfikowana ma zostać między innymi współpraca pomiędzy armią a instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo kraju. Administracja państwowa ma być w przyszłości dużo bardziej wydolna w obliczu kryzysów. Dodatkowo wicepremier zapowiada nową formułę kursów z zakresu obronności, ponieważ uważa, że ustawodawstwo musi podążać za dynamicznie zmieniającą się sytuacją geopolityczną. Dodał, że właśnie z tego powodu musimy być gotowi na ciężkie chwile, choć on sam głęboko wierzy, że takie nigdy nie nadejdą. Podsumowując, stwierdził, że warto zachować maksymalny poziom gotowości w trosce o dobrostan każdego mieszkańca Polski.