Sejm zdecydował o dwukadencyjności w samorządach. Komentarze uderzają w PSL. Była też złota betoniarka dla Kosiniaka-Kamysza

Posłowie zdecydowali o odrzuceniu projektu nowelizacji Kodeksu wyborczego, który przygotowało Polskie Stronnictwo Ludowe. Głównym celem ludowców było zniesienie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. W mediach społecznościowych błyskawicznie pojawiły się komentarze krytykujące ugrupowanie Władysława Kosiniaka-Kamysza.

Donald Tusk i Władysław Kosiniak-Kamysz siedzą w ławach poselskich. O odrzuconym projekcie PSL przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express

Projekt PSL przepadł w Sejmie

Inicjatywa Polskiego Stronnictwa Ludowego nie znalazła poparcia u większości parlamentarzystów. Złożony w lipcu 2025 roku projekt zmian w Kodeksie wyborczym zakładał usunięcie przepisów ograniczających pełnienie funkcji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast do zaledwie dwóch kadencji.

Podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu odbyło się głosowanie nad przyjęciem nowelizacji. Za propozycją opowiedziało się 213 parlamentarzystów, natomiast przeciwko było 215 posłów. Kolejnych dziewięciu przedstawicieli wstrzymało się od głosu.

Jak głosowały poszczególne kluby parlamentarne?

Rozkład głosów w poszczególnych partiach pokazuje wyraźne podziały. Wśród polityków Koalicji Obywatelskiej za zmianami opowiedziało się 145 osób, a 4 sprzeciwiły się nowelizacji. Projekt solidarnie poparło wszystkich 31 głosujących posłów PSL. Po drugiej stronie stanęli członkowie Prawa i Sprawiedliwości (141 głosów przeciw) oraz klubu Rozwój Plus (39 głosów przeciw), którzy w komplecie odrzucili propozycję.

W klubie Lewicy głosy rozłożyły się nierównomiernie: 12 posłów poparło nowelizację, sześciu było przeciw, a jeden wstrzymał się od decyzji. Z kolei w Konfederacji pięciu parlamentarzystów poparło projekt, siedmiu zagłosowało przeciwko, a czterech z nich postanowiło wstrzymać się od głosu.

Głosy w innych formacjach również były podzielone. W Centrum projekt poparło 12 polityków, a dwóch było przeciw. W Polsce 2050 sześciu posłów opowiedziało się za zmianami, trzech przeciw, a trzech wstrzymało się od głosu. Wśród posłów niezrzeszonych poparcie dla noweli wyraziła jedna osoba, cztery zagłosowały przeciw, a jedna wstrzymała się od głosu. W kole Demokracja Bezpośrednia jeden parlamentarzysta poparł projekt, podczas gdy trzech jego kolegów było przeciwnych. Odrzucenie nowelizacji poparło również czterech posłów Razem oraz dwóch polityków Konfederacji Korony Polskiej.

Reakcja PSL i komentarze po głosowaniu

Po ogłoszeniu wyników głosowania, ludowcy błyskawicznie zabrali głos. Przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego ogłosili, że w odpowiedzi na odrzucenie ich projektu, zaproponują wprowadzenie dwukadencyjności również dla posłów i senatorów. Sytuacja ta wywołała natychmiastową reakcję w internecie, gdzie pojawiło się mnóstwo komentarzy dotyczących pozycji PSL.

Sytuację skomentowała w mediach społecznościowych Olga Semeniuk-Patkowska, nazywając ją "klęską PSL".

- Obroniliśmy dwukadencyjność w samorządach. Cały klub Rozwój Plus głosował przeciwko zniesieniu obecnych przepisów. Klęska PSL.

Z kolei Franciszek Sterczewski z Koalicji Obywatelskiej uznał wynik głosowania za pozytywny sygnał.

- Dobre wieści dla lokalnej demokracji! Sejm zdecydował, że dwukadencyjność w samorządach zostaje. Dlatego (niestety wbrew niektórym), ale z pełnym przekonaniem głosowałem za utrzymaniem tej zasady.

Sebastian Łukaszewicz reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość, nie szczędził ostrych słów pod adresem ludowców.

- PSL sam sobie zrobił polityczną aborcję. Przy zmianach aborcyjnych pomogli koalicji, a ich projekt zniesienia dwukadencyjności wylądował w koszu. Tyle z klęczenia przed Tuskiem. Zasady podeptane, stołki niezałatwione, a ludowcy wydymani. Tak wygląda wasza skuteczność. Koniczynę możecie już zamienić na listek figowy. Będzie czym zakryć wstyd.

Poseł partii Razem, Maciej Konieczny, w nietypowy sposób skomentował działania lidera PSL. Zdecydował się wręczyć Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi symboliczną, małą, złotą betoniarkę.

- Chciałbym wręczyć tę złotą betoniarkę w nagrodę za zabetonowanie polskiego samorządu.
NAWROCKI ZADZWONIŁ DO MIZIOŁEK! Kulisy WOJNY Tuska z prezydentem | Miziołek & Olczyk

ROLKI