Spis treści
- Władysław Kosiniak-Kamysz wizytuje zakłady Airbusa pod Madrytem
- Polskie lotnictwo czeka rewolucja
- Polska armia uniezależnia się od sojuszników w przestworzach
- Decyzje Macierewicza zatrzymały program Airbus A330 MRTT
- Polskie myśliwce F-35 bez powietrznych tankowców tracą potencjał
- Airbus A330 MRTT to gigant nie tylko do tankowania
Władysław Kosiniak-Kamysz wizytuje zakłady Airbusa pod Madrytem
We wtorek, 23 czerwca, w godzinach przedpołudniowych minister obrony narodowej zjawi się w podmadryckim Getafe. Właśnie tam funkcjonują linie montażowe, z których zjeżdżają specjalistyczne maszyny wojskowe Airbus A330 MRTT. Eksperci z państw członkowskich NATO zgodnie przyznają, że jest to obecnie jeden z najbardziej rozwiniętych technologicznie systemów umożliwiających uzupełnianie paliwa w przestworzach.
Zanim dojdzie do rozmów na szczeblu politycznym, szef polskiego MON zapozna się z funkcjonowaniem tamtejszej fabryki lotniczej. Na wtorkowe popołudnie zaplanowano natomiast bezpośrednie spotkanie Władysława Kosiniaka-Kamysza z szefową hiszpańskiego resortu obrony, Margaritą Robles. Politycy skupią się przede wszystkim na dyskusji o kooperacji zbrojeniowej oraz wspólnych inicjatywach realizowanych z unijnych środków na obronność.
Polskie lotnictwo czeka rewolucja
Zakup maszyn zaopatrujących myśliwce w paliwo to bezsprzecznie kluczowy element strategii unowocześniania naszego lotnictwa. Dzięki nim piloci bojowi będą mogli spędzać w powietrzu znacznie więcej czasu, co drastycznie powiększy ich promień działania. To także ogromny krok w stronę efektywniejszego wspierania wielonarodowych misji w strukturach paktu północnoatlantyckiego.
Historia dążenia do zdobycia tego sprzętu to zarazem opowieść o jednym z najbardziej przewlekłych procesów w polskiej armii. Choć nasze wojsko od ponad dwudziestu lat wykorzystuje myśliwce F-16, a niedługo zaczną docierać do nas supernowoczesne myśliwce piątej generacji F-35, polska flota wciąż nie posiadała własnego zaplecza pozwalającego na powietrzne dotankowanie tych statków w trakcie misji.
Polska armia uniezależnia się od sojuszników w przestworzach
Do tej pory polscy piloci musieli w pełni polegać na uprzejmości i harmonogramach partnerskich sił zbrojnych z NATO. W praktyce oznaczało to całkowite podporządkowanie naszych działań pod grafik maszyn należących do obcych państw w trakcie manewrów wojskowych. Kiedy polskie siły zbrojne otrzymają na własność podniebne tankowce, nasze myśliwce będą mogły operować na zdecydowanie większych dystansach, a czas patroli ulegnie znaczącemu wydłużeniu.
Decyzje Macierewicza zatrzymały program Airbus A330 MRTT
Konieczność zakupu podniebnych stacji benzynowych była podnoszona przez wojskowych analityków już ponad dekadę temu. Polska brała nawet aktywny udział w negocjacjach dotyczących powołania międzynarodowej floty tankowców NATO MRTT. Ostatecznie jednak, za czasów urzędowania ministra Antoniego Macierewicza, nasz kraj wycofał się z tego projektu. Przez tę decyzję zostaliśmy w tyle, a państwa takie jak Holandia, Niemcy, Luksemburg, Norwegia, Belgia czy Czechy mogą dziś swobodnie dysponować flotą maszyn Airbus A330 MRTT.
Polskie myśliwce F-35 bez powietrznych tankowców tracą potencjał
Kwestia uzupełniania paliwa w locie stała się jeszcze bardziej paląca po podpisaniu kontraktu na dostawę 32 supernowoczesnych myśliwców F-35. Jak tłumaczą specjaliści do spraw wojskowości, te wielozadaniowe samoloty nie będą w stanie zademonstrować pełni swoich możliwości operacyjnych bez zewnętrznego wsparcia. Brak latających cystern redukuje zasięg maszyn i zmusza dowództwo do skrócenia czasu ich przebywania nad strefą działań bojowych. Wicepremier Kosiniak-Kamysz mówił o tym wprost w Madrycie: „- Tę zdolność Polska musi nabyć, by w pełni wykorzystać swoje F-3 -”.
Airbus A330 MRTT to gigant nie tylko do tankowania
Model Airbus A330 MRTT to nie tylko stacja benzynowa, ale też klasyczny transportowiec wojskowy oraz maszyna stworzona do ewakuacji medycznej. Ten uniwersalny sprzęt służy w wielu nowoczesnych armiach NATO. Na co dzień korzystają z niego żołnierze z Niemiec, Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii czy Australii, doceniając ogromne możliwości tej gigantycznej konstrukcji.