Spis treści
Marek Boroń ocenia interwencję policji pod Trybunałem Konstytucyjnym
Szef polskiej policji jednoznacznie odniósł się do przebiegu służby przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego. W korespondencji skierowanej do mundurowych zaznaczył, że podejmowane przez nich czynności w pełni odpowiadały standardom etycznym oraz przepisom prawa.
Generał zwrócił uwagę, że rolą formacji nie jest recenzowanie pracy Trybunału Konstytucyjnego, ale realizowanie zadań narzuconych bezpośrednio przez ustawę o Policji. Według Marka Boronia wysłanie w to miejsce patroli było niezbędne ze względów bezpieczeństwa. Zabezpieczenie obejmowało zarówno osoby znajdujące się wewnątrz siedziby TK, jak i tysiące obywateli, którzy zgromadzili się przed samym budynkiem.
Komendant Główny Policji zapewnia mundurowych o ochronie prawnej
Przełożony wszystkich funkcjonariuszy zadeklarował również, że będzie pilnował przestrzegania prawa oraz pełnej transparentności obowiązujących procedur.
„Nigdy nie pozwoliłem i nie pozwolę, aby ktokolwiek z Was – wykonując swoje obowiązki – został narażony na niezgodną z prawem odpowiedzialność” – napisał w liście Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Boroń. Wystąpienie to stanowi bezpośrednią reakcję na niepokoje, jakie zaczęły narastać wśród policjantów po ostatnich zajściach w Trybunale.
Policyjna Solidarność żądała wyjaśnień po akcji w budynku TK
Zanim ukazał się list komendanta, interwencję w tej sprawie podjął szef Policyjnej Solidarności, czyli jednego ze związków zawodowych funkcjonujących w służbach. Związkowiec oczekiwał od Marka Boronia publicznego zabrania głosu i precyzyjnego wyjaśnienia, jak wygląda położenie formacji po piątkowej akcji.
Przedstawiciel związku sygnalizował, że mundurowi z wielu jednostek w kraju mają zastrzeżenia natury prawnej co do czynności realizowanych w siedzibie Trybunału. Obawy te dotyczyły przede wszystkim ryzyka złamania przepisów oraz ewentualnego wkraczania w kompetencje konstytucyjnego organu państwa.
Generał Boroń w swoim piśmie udzielił podwładnym pełnego wsparcia i potwierdził, że ich służba przebiegała ściśle według obowiązujących regulacji. Mimo tej deklaracji polityczna walka wokół Trybunału Konstytucyjnego nie słabnie, a jej konsekwencje coraz wyraźniej odbijają się na samych funkcjonariuszach.